Wimbledon. Nick Kyrgios przegrał z kontuzją

Rozstawiony z numerem 20. podczas tegorocznego Wimbledonu Nick Kyrgios pożegnał się z turniejem już w pierwszej rundzie. Po dwóch setach pojedynku z Pierre-Hugues Herbertem musiał poddać mecz z powodu kontuzji biodra.
Nick Kyrgios
AELTC/Ben Solomon / AELTC/Ben Solomon

Już w trakcie poprzedzającego Wimbledon turnieju w Queens Kyrgios miał problemy z kontuzją. Grając przeciwko Donaldowi Youngowi przewrócił się, a po zakończeniu seta poddał spotkanie. Jego start w All England Clubie pozostawał pod znakiem zapytania, ale sam Australijczyk rozwiał wątpliwości mówiąc, że będzie przygotowany jedynie w 60 procentach, ale wystąpi. Na turniej wielkoszlemowy to zdecydowanie za mało, co pokazał jego pierwszy mecz.

Po drugiej stronie siatki stanął bardzo solidny Francuz, Pierre-Hugues Herbert, który jest czołowym deblistą świata, ale w singlu też potrafi sobie poradzić. Gdyby nie kontuzja, Kyrgios byłby niezaprzeczalnym faworytem tego starcia, ale w poniedziałek kompletnie nie przypominał samego siebie. Przez większą część meczu słaniał się na nogach, nie biegał do piłek i sprawiał wrażenie, że zależy mu tylko na tym, aby po prostu być obecnym na korcie.

Po dwóch przegranych setach 3:6 4:6 zdecydował się zakończyć spotkanie i jednocześnie swój udział w tegorocznym Wimbledonie. Jest to jego najwcześniejsza porażka w Londynie, bo w poprzednich latach osiągał znacznie lepsze rezultaty, ale nie pierwsze wycofanie się z turnieju wielkoszlemowego z powodu kontuzji. W trakcie US Open 2016 nie zdołał dokończyć meczu trzeciej rundy, a przyczyną było także obolałe biodro.

- Rozmawiałem z lekarzem przed rozpoczęciem Wimbledonu. Powiedział mi, żebym w ogóle tu nie przyjeżdżał. Ale to jest mój ulubiony turniej, więc zależało mi na tym występie. Zawsze gram tu bardzo dobrze, dlatego bardzo mi przykro, że przegrałem i tak szybko odpadłem – powiedział Kyrgios na konferencji prasowej.

Jego porażka jest jak na razie największą niespodzianką tegorocznego turnieju. Do kolejnej rundy awansowali m.in. Andy Murray, Rafael Nadal, Marin Cilić czy nasz jedyny reprezentant, Jerzy Janowicz. Pogromca Kyrgiosa, Pierre-Hugues Herbert, w drugiej rundzie zagra z rodakiem, Benoit Paire’em.

Więcej o: