Siatkówka. Kolejna afera w AZS-ie Częstochowa. Czy klub przetrzymuje dokumenty zawodnika?

Choć nowy właściciel AZS-u Częstochowa oraz relegacja do I ligi miały być początkiem kolejnej karty w historii klubu, to władze w starym stylu rozpoczynają ją od afery. Okazało się, że mimo braku ważnego kontraktu z Rafałem Szymurą klub przetrzymuje jego kartę zawodnika, uniemożliwiając mu transfer do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Rafał Szymura uznawany jest za jeden z największych talentów swojego pokolenia. Poprzedni sezon spędził w AZS-ie Częstochowa i pod względem sportowym był jedną z najbardziej pozytywnych postaci zespołu. Jego umowa z drużyną wygasła 31 maja 2017 roku, co oznaczało, że jest wolnym zawodnikiem i może związać się z kolejnym pracodawcą. Zainteresowanie przyjmującym wyraził mistrz Polski, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, który zdecydował się zaprosić go do wspólnych treningów. Do podpisania umowy jednak nie doszło. - Stary zarząd AZS-u powiedział, że na mocy podpisanego przeze mnie finansowego aneksu będę musiał zapłacić za kartę zawodnika, aby się wykupić. Wspomniany aneks to wciąż wyłącznie dokument mówiący o sprawach pieniężnych, a nie wiążący kontrakt na kolejny sezon – tłumaczy Sport.pl Rafał Szymura.

- AZS ma wszystkie moje papiery i mimo moich próśb nie chce ich wydać. Mój manager pojedzie w środę do Częstochowy i mam nadzieję, że uda mu się odzyskać kartę. Klub zalegał kilka miesięcy z pensją, ja nie mam kontraktu i chcę opuścić zespół z Częstochowy. Co ciekawe, nawet nie widniałem na liście zawodników, którymi dysponuje AZS. Nie wiem, dlaczego mnie przetrzymuje. Może ma w papierach taki syf, że władze nawet same nie potrafią się w nim zorientować. Powiedziałem, że kontrakt wygasł i jeśli coś nie pójdzie po mojej myśli, to spotkamy się w sądzie – zapowiada zawodnik.

W rozmowach z mediami zarządzający ZAKSĄ wyrazili zainteresowanie podpisaniem wiążącej umowy z 22-letnim przyjmującym. Opublikowano nawet zdjęcia, na których pozował z zespołem. Nie wiadomo jednak, kiedy dojdzie do finalizacji porozumienia. - Nie jesteśmy stroną w sporze, więc nie będziemy go komentować. AZS Częstochowa twierdzi, że ma z nim podpisany kontrakt. Jeśli jednak Rafał będzie wolnym zawodnikiem, to będziemy chcieli się z nim związać w kolejnym sezonie. Nie zamierzamy robić absolutnie nic niezgodnego z przepisami – zapewnia Prezes ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Sebastian Świderski.

- Dla nowego zarządu byłoby lepiej, gdyby w spokoju wszedł w kolejny sezon i nowy rozdział w historii klubu, a nie zaczynał swoją pracę od afery. Każdy ma jednak swój styl – dodaje Szymura.

AZS Częstochowa nie ma na razie zamiaru komentować sprawy.

Zobacz wideo