Włosi biją na alarm ws. przebudowy Interu. Tak piszą o roli Zielińskiego

Inter Mediolan po jednym sezonie przerwy zamierza odzyskać mistrzostwo Włoch. Podopieczni Christiana Chivu przewodzą w ligowej tabeli i są na dobrej drodze ku temu, by sięgnąć po scudetto. Włoskie media jednak biją na alarm ws. linii pomocy "Nerazzurri", która wymaga gruntownej przebudowy. Zdaniem dziennikarza "Gazzetty" Gregorio Spigno, jest tylko jeden pewniak do zostania w klubie po zakończeniu sezonu.
SOCCER-ITALY-CRE-INT/
Fot. REUTERS/Matteo Ciambelli

Piłkarze Interu Mediolan nie weszli dobrze w marzec. "Nerazzurri" najpierw zremisowali 0:0 w pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Włoch przeciwko Como, następnie przegrali 0:1 derbowe starcie z Milanem, a w ubiegły weekend podzielili się punktami z Atalantą Bergamo, remisując 1:1.

Zobacz wideo Oficjalnie jest walkower! Roj: Zgodzimy się, że ta decyzja jest sprawiedliwa

Włoch nie ma wątpliwości. "Błyszczy tylko Zieliński"

Mimo gorszego okresu podopieczni Christiana Chivu wciąż z bezpieczną ośmiopunktową przewagą nad rywalami zza miedzy rozsiadają się w fotelu lidera Serie A i celują w zdobycie mistrzostwa kraju. Włoskie media jednak już biją na alarm w kwestii linii pomocy Interu, która nie błyszczy w ostatnich tygodniach. Zdaniem dziennikarza "Gazzetty" Gregorio Spigno, "Nerazzurri" powinni szykować się do letniej przebudowy. Podjęty został także temat Piotra Zielińskiego.

"Jeśli w środku pola składającym się z siedmiu elementów błyszczy tylko jeden w postaci Zielińskiego, a Mchitarjan nadal jest decydujący, przyszłość wcale nie wydaje się utopijna" - zaznacza Włoch, chwaląc reprezentanta Polski. Jego zdaniem nie każdy widzi problem w ekipie Interu, ale fakty są takie, że nie jest to już jedna z najlepszych linii pomocy w Europie.

"Byłoby tak, gdyby wszyscy zawodnicy byli w najlepszej formie fizycznej i psychicznej. A, przynajmniej ostatnio, tak nie jest. Calhanoglu jest często hamowany przez problemy fizyczne. Barella wydaje się być zaangażowany od początku sezonu. Sucić jest klasowy, ale jednocześnie nieśmiały w pojedynkach, co wpływa na jego występy. Frattesi jest coraz częściej na ławce. Diouf wciąż jest enigmatyczny, choć nieubłaganie zbliża się kwiecień" - wymienia Spigno.

Z tego klucza wyłamuje się tylko Zieliński, "od którego można oczekiwać czegoś więcej" i stanowi "jedyny prawdziwy gwarant jakości w tej formacji". Plany trenera Chivu komplikuje również kontuzja Henricha Mchitarjana, którego kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu.

"Decyzja o przedłużeniu kontraktu zawodnika, który w styczniu przyszłego roku skończy 38 lat, szłaby wbrew trendowi polityki zarządu" - zaznaczył włoski dziennikarz.

Kolejnym rywalem Piotra Zielińskiego i spółki będzie dobrze znana polskim kibicom Fiorentina. Starcie z "Violą" odbędzie się 22 marca o godz. 20:45 na Stadio Artemio Franchi we Florencji.

Zobacz też: Jest przełom ws. występu Iranu na mundialu. Stawiają jeden warunek

Więcej o: