Piłkarze Interu Mediolan nie weszli dobrze w marzec. "Nerazzurri" najpierw zremisowali 0:0 w pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Włoch przeciwko Como, następnie przegrali 0:1 derbowe starcie z Milanem, a w ubiegły weekend podzielili się punktami z Atalantą Bergamo, remisując 1:1.
Mimo gorszego okresu podopieczni Christiana Chivu wciąż z bezpieczną ośmiopunktową przewagą nad rywalami zza miedzy rozsiadają się w fotelu lidera Serie A i celują w zdobycie mistrzostwa kraju. Włoskie media jednak już biją na alarm w kwestii linii pomocy Interu, która nie błyszczy w ostatnich tygodniach. Zdaniem dziennikarza "Gazzetty" Gregorio Spigno, "Nerazzurri" powinni szykować się do letniej przebudowy. Podjęty został także temat Piotra Zielińskiego.
"Jeśli w środku pola składającym się z siedmiu elementów błyszczy tylko jeden w postaci Zielińskiego, a Mchitarjan nadal jest decydujący, przyszłość wcale nie wydaje się utopijna" - zaznacza Włoch, chwaląc reprezentanta Polski. Jego zdaniem nie każdy widzi problem w ekipie Interu, ale fakty są takie, że nie jest to już jedna z najlepszych linii pomocy w Europie.
"Byłoby tak, gdyby wszyscy zawodnicy byli w najlepszej formie fizycznej i psychicznej. A, przynajmniej ostatnio, tak nie jest. Calhanoglu jest często hamowany przez problemy fizyczne. Barella wydaje się być zaangażowany od początku sezonu. Sucić jest klasowy, ale jednocześnie nieśmiały w pojedynkach, co wpływa na jego występy. Frattesi jest coraz częściej na ławce. Diouf wciąż jest enigmatyczny, choć nieubłaganie zbliża się kwiecień" - wymienia Spigno.
Z tego klucza wyłamuje się tylko Zieliński, "od którego można oczekiwać czegoś więcej" i stanowi "jedyny prawdziwy gwarant jakości w tej formacji". Plany trenera Chivu komplikuje również kontuzja Henricha Mchitarjana, którego kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu.
"Decyzja o przedłużeniu kontraktu zawodnika, który w styczniu przyszłego roku skończy 38 lat, szłaby wbrew trendowi polityki zarządu" - zaznaczył włoski dziennikarz.
Kolejnym rywalem Piotra Zielińskiego i spółki będzie dobrze znana polskim kibicom Fiorentina. Starcie z "Violą" odbędzie się 22 marca o godz. 20:45 na Stadio Artemio Franchi we Florencji.
Zobacz też: Jest przełom ws. występu Iranu na mundialu. Stawiają jeden warunek