Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Legenda Napoli odchodzi do Chin! Kibice będą mieli mieszane uczucia

To koniec pewnej epoki w Serie A. Marek Hamsik, wieloletni kapitan Napoli, zdaniem "La Gazzetta dello Sport", w poniedziałek zostanie piłkarzem chińskiego Dalian Yifang. Włosi mają zarobić aż 25 milionów euro.
Zobacz wideo

519 meczów, 121 goli i 111 asyst - oto bilans dwunastu lat Marka Hamsika w Neapolu. Słowak trafił na południe Włoch już jako 19-latek. Wcześniej bronił barw Brescii Calcio oraz uczył się futbolu w Slovanie Bratislava. We Włoszech rzadko kiedy piłkarz z zagranicy może stać się kapitanem zespołu, ale Hamsikowi udała się ta sztuka. Przez lata był czołowym zawodnikiem Napoli. Pobił nawet rekord strzelecki Diego Maradony Choć wielokrotnie zgłaszały się po niego czołowe kluby Europy, to im zawsze odmawiał. Był bardzo zżyty z klubem, kibicami i miastem.

Kibice będą mieli mieszane uczucia

Odejście legendy jest zawsze bolesne, ale w ostatnich miesiącach 31-letni Hamsik nie przypominał już piłkarza, którego pokochał Neapol. Latem ratować jego sytuację chciał Carlo Ancelotti i zaczął wystawiać go jako registę, czyli cofniętego rozgrywającego. Jednak Hamsik nie mógł być zadowolony ze swojej postawy. Grał ślamazarnie, spowalniał ataki Napoli. Zatracił szybkość, ale i coraz rzadziej zapędzał się pod pole karne, czyli coś, co zawsze było jego atutem. W tym sezonie Serie A nie strzelił gola, ani nawet nie zanotował asysty. Dlatego kibice mogą mieć mieszane uczucia. Stracą piłkarza, którego kochali, ale zarazem byli nim ostatnio rozczarowani. Hamsik miał wyjątkowy status w Neapolu. 

- Marek jest wspaniały! To bardzo dobry chłopak. Nasz chłopak. Jak ma czas wolny, to gra z chłopcami w piłkę na podwórku, a jak trzeba pomóc to i pracę załatwi miejscowym. Wiedzą o tym mieszkańcy Castel Vulturno, gdzie mieści się ośrodek sportowy Napoli i dom Hamsika - mówił mi kilka miesięcy temu Fabio, kierowca taksówki, który często wozi piłkarzy Napoli.

Słowak jest dostępny dla wszystkich, choć jego styl (bujny irokez i ciało pokryte tatuażami) jest ekscentryczny, to nie ma w sobie nic z gwiazdora. Po meczach często wychodził do kibiców przed stadion, przybijał piątki i dopiero wsiadał w samochód. On nie musi parkować na strzeżonym miejscu, bo jego auta nikt tutaj nie ruszy.

Zdarzyło się raz, że jacyś miejscowi ignoranci piłkarscy przyłożyli Hamsikowi lufę do skroni, okradli z pieniędzy oraz zegarka. Gdy tylko dowiedzieli się o tym mafiozi, kazali ignorantom zwrócić wszystko. Kilka godzin po napadzie Hamsik odbierał z komendy zegarek, który ktoś tam podrzucił. Hamsik jest nietykalny.

W chińskim Dalian Yifang będzie zarabiał aż 9 milionów euro rocznie. Kontrakt podpisał na trzy lata. W poniedziałek ma odbyć się oficjalna prezentacja. 

Więcej o: