120 - na tylu golach zatrzymał się licznik Roberta Lewandowskiego w klubie z Camp Nou. Dzięki trafieniu na Mestalla napastnik wskoczył do top 10 najskuteczniejszych graczy "Dumy Katalonii". Znacznie gorsze wspomnienia z Walencji będzie miał Wojciech Szczęsny.
Barcelona wygrywała od 61. minuty, kiedy to w dość niespodziewanych okolicznościach na listę strzelców wpisał się "Lewy". Dlaczego "niespodziewanych"? Bo Ferran Torres na pewno nie podawał Polakowi. Ten jednak wykorzystał strzał Hiszpana, dokładając nogę i tym samym wpisując się na listę strzelców po raz ostatni w meczu kończącym przygodę w Barcelonie.
O porażce w Walencji zadecydowały błędy w obronie. Jak się wydaje, także Szczęsny przy utracie dwóch bramek mógł zachować się lepiej. Na 2:1 dla gospodarzy podwyższył Luis Rioja, który zaskoczył Polaka strzałem po krótkim słupku. Wynik końcowy ustalił Guido Rodriguez. Argentyńczyk posłał mocną piłkę zza pola karnego, która, zanim znalazła się w siatce, przeszła jeszcze po ręce Szczęsnego. Przy pierwszym golu dla Valencii zawinił zaś przede wszystkim 19-letni Xavi Espart, bardzo źle wyprowadzając futbolówkę od swojej bramki.
Szczęsny więc nie bardzo pomógł kolegom w uniknięciu porażki na koniec sezonu. Przy stanie 2:1 dla Valencii jego koledzy mieli jeszcze dwie okazje do wyrównania, ale za każdym razem świetnie między słupkami prezentował się Stole Dimitrievski.
Po niezbyt udanym spotkaniu w wykonaniu polskiego bramkarza, okazało się, że 36-latek zostaje w Barcelonie na kolejny, swój trzeci sezon w zespole z Camp Nou. "Tak" - odpowiedział Szczęsny na pytanie, czy zostaje na następny sezon w Barcelonie.
"To profil zawodnika niezwykle potrzebny ze względu na dobrą energię, jaką wnosi do grupy. Przez swój profesjonalizm na treningach, pozytywne nastawienie i humor, którym zaraża w trudniejszych momentach. To wszystko w połączeniu z doświadczeniem zebranym w wieku 36 lat i przeżyciem w futbolu niemal wszystkiego, czyni go ogromnym atutem dla Barcy" - napisali niedawno o Szczęsnym dziennikarze katalońskiego "Sportu".