Premier League. Carragher: Nic nie pamiętam

Jamie Carragher zderzył się głową z kolega z zespołu Johnem Flanaganem podczas meczu Arsenal - Liverpool zakończonego remisem 1:1. - Nic nie pamiętam, ale jak tylko przyszedłem o siebie czułem się zupełnie normalnie - powiedział kapitan ?The Reds?, który na moment stracił przytomność.

Bramki z meczu Arsenal - Liverpool [WIDEO] ?

Przerwa w meczu po zderzeniu Carraghera i Flanagana trwała prawie dziesięć minut. Były obrońca reprezentacji Anglii opuścił boisko na noszach, z usztywnieniem szyi i maską tlenową. Wyglądało to groźnie, ale piłkarz szybko doszedł do siebie. Zaraz po końcowym gwizdku wbiegł na murawę i cieszył się z kolegami z remisu.

- Nic nie pamiętam, ale jak tylko przyszedłem o siebie czułem się zupełnie normalnie. To było zderzenie głowami, takie rzeczy w piłce się zdarzają- relacjonował 33-letni zawodnik

- Oglądałem w szatni ich karnego, a zaraz potem mieliśmy swój. Modliłem się, żebyśmy go wykorzystali, bo zdobycie 4 punktów w dwóch meczach to fantastyczny rezultat. Potem wbiegłem na boisko, bo chciałem świętować z kolegami - opisywał dramatyczną końcówkę meczu Carragher.

Dalglishowi puściły nerwy

Ze stratą punktów nie mógł się pogodzić Aresene Wenger. Tuż po końcowym gwizdku rozłożył szeroko ręce i ruszył w kierunku linii bocznej manifestując swoją dezaprobatę.

Reakcja Francuza doprowadziła do szału trenera gości Kenny'ego Dalglisha. Szkoleniowiec Liverpoolu stanął na drodze Wengera i zaczął na niego krzyczeć. - To był rzut karny, odpieprz się! - słychać wyraźnie na zapisie wideo. Wenger macha ręką i zawraca. - To jest rzut karny! Odpierdol się! - rzuca mu jeszcze na odchodne Dalglish.

Emocje w Premier League Dalglish klnie na Wengera [WIDEO] ?

Więcej o: