Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wisła Kraków. Masiota dla Sport.pl: Sarapata może mieć problem. Pietrowski? Jego funkcji nie ma

- Prezes nie może autorytarnie przelać dostępnych pieniędzy na konto jednego wierzyciela. Po to jest upadłość, by środki gromadzone na koncie rozdzielić między wierzycieli - dziwi się ostatnim ruchom w Wiśle adwokat Jacek Masiota. Dodaje, że Marzena Sarapata, która wciąż oficjalnie widnieje w KRS jako prezes "Białej Gwiazdy" może mieć problem. Nie tylko ona.

W zarządzie Wisły Kraków nikt do pracy Marzeny Sarapaty nie miał zastrzeżeń. Chociaż sytuacja klubu z roku na rok była coraz trudniejsza, a dług w ciągu kilkunastu miesięcy powiększył się o kilkanaście milionów złotych, sprawozdanie finansowe „Białej Gwiazdy” były aprobowane.

Teraz Wisła stanęła nad finansową przepaścią. Na już potrzebuje 12 mln złotych. W kolejnych miesiącach - kolejnych kilkunastu. Nie ma nawet pieniędzy na zapłatę dla piłkarzy, którzy za chwilę mogą rozwiązać umowy z klubem, który ma wielu wierzycieli. Jacek Masiota, członek wielu rad nadzorczych i adwokat specjalizujący się w prawie sportowym z kancelarii Masiota i Wspólnicy przeglądając dokumenty finansowe Wisły, sugerował, że już dwa lata temu powinna była zapaść decyzja o upadłości klubu.

- Ten moment nastąpił właściwie kilka miesięcy po tym jak Wisłę przejęło Towarzystwo Sportowe Wisła – przyznaje i dodaje, że jeśli do klubu nie wejdzie inwestor, to kłopoty mogą mieć osoby znajdujące się w jej zarządzie.

- Na zewnątrz za spółkę odpowiadają członkowie jej zarządu. Chodzi o odpowiedzialność majątkową, ale również karną. Ta ostatnia dotyczy sytuacji, gdy w odpowiednim czasie nie zostanie ogłoszona upadłość takiej spółki – mówi Sport.pl.

Paragraf dotyczący upadłości jest bardzo ważny w kontekście ochrony jej wierzycieli, ale  i samego zarządu. Masiota ujmuje to jako „sensowną konstrukcję prawną” dla obu stron.

- Jeżeli zarząd nie chce odpowiadać swoim majątkiem, to składa wniosek o upadłość i już jest w pewien sposób chroniony – tłumaczy, ale dodaje też, że ważny w upadłości jest moment jej ogłoszenia. Nie można z tym zwlekać, a kryteria zwykle są dwa.

- Trzeba określić stosunek pasywów do aktywów, a drugą wytyczną jest trwałe zaprzestanie regulowania zobowiązań. Zwykle starczały dwa, trzy miesiące bez wypłat – tłumaczy adwokat uzasadniając swój niedawny wpis.

Masiota dodaje, że w sprawie Wisły warto by się też zainteresować działaniem na szkodę jej wierzycieli.

- Prezes nie może autorytarnie przelać dostępnych pieniądzy na konto jednego wierzyciela. To jest niezgodne z prawem. Po to jest upadłość, by środki, które są na koncie spółki gromadzone, rozdzielić między wierzycieli. Z tego co czytałem zarząd przed swoim odejściem wykonał kilka przelewów, czyszcząc rachunek bankowy – dziwi się Masiota.

To do kogo były te przelewy kierowane ma już nawet mniejsze znaczenie. Nawet w teorii słuszna próba ochrony aktywów, czyli przelewów pieniędzy do kilku konkretnych graczy, którzy mogliby z klubu odejść za darmo, może zrodzić wątpliwości u pozostałych wierzycieli. Patrząc od ich strony to działanie, którego skutkiem może być brak zaspokojenia ich wierzytelności, czyli podstawa do odpowiedzialności karnej. Dodajmy, że odpowiedzialność prezesa spółki za swoją działalność nie kończy się z chwilą rezygnacji z tej funkcji. Jeśli w spółce nie ma pieniędzy, to normą jest sięganie do prywatnej kieszeni prezesów po odzyskanie należności.

- Te roszczenia z Art. 299 Kodeksu spółek handlowych są częste. Po to jest upadłość, by ich przed tym chronić. Jeżeli prezesi tego nie robią to się narażają. Jestem przekonany, że pani Sarapata może mieć problem! Tak przy okazji jeśli prezesem został pan Pietrowski, to też go to dotyczy – mówi nam prawnik.

Co do tej ostatniej sprawy sytuacja jest jednak niejasna. Masiota ze zdziwieniem odpowiada na pytanie jak jest realna rola w Wisłę Kraków SA Adama Pietrowskiego. Funkcji jaką przyjął nie istnieje.

- Mógł stary zarząd ustanowić prokurę, ale nie sądze żeby taka sytuacja miała miejsce. Natomiast czegoś takiego jak „pełniący obowiązki prezesa” nie ma. Prezesem albo się jest, albo nie – kończy Masiota.

Dodajmy, że zmiany w tym zakresie trzeba też zgłosić w KRS w ciągu 7 dni. Obecnie nadal jako prezes klubu figuruje tam Marzena Sarapata, a wiceprezesem jest Daniel Gołda.

Więcej o:
Komentarze (161)
Wisła Kraków. Sarapata może mieć problem. Pietrowski? Jego funkcji nie ma
Zaloguj się
  • gj61

    Oceniono 70 razy 70

    Panie Mecenasie,
    Zapytajcie grubą Lolę co "załatwiała" w hotelu z panami. Jak na inwestorów to oni są cieńcy (o czym pisałem 26 grudnia) jak krakus przed obiadem: ten skośnooki ma kapitał zakładowy 13.600 euro, a "firma" tego drugiego misia ma 350.000 funtów OBROTU rocznie (to są ogólnodostępne dane!!!). No, to chyba sklep Żabka lepiej wypada, nie sądzicie? No to co ta gruba Lola załatwiła w hotelu? I za ile?
    W papierach luxemburgskich jako właściel firmy Alalega widnieje Vanna Ly, z tym że, TO JEST KOBIETA. To już naprawdę świadczy o "profesjonaliźmie" albo o chamstwie w tym całym interesie. I już wiadomo dlaczego ten skośnooki tak chronił się przed kamerami. Kluczem jest kto grubą Marzenkę wsadził na stołek, kto ją rżnie i gdzie? Kto jest "promotorem" grubej Loli? No, pismaki do dzieła!!!

  • muzoman

    Oceniono 31 razy 29

    Kibolstwo trzęsie klubem, zastrasza i grozi. Kto to dziadostwo weźmie ? Rozgonić bo to siedlisko zła i przestępczości. Skandal.

  • optymus58

    Oceniono 32 razy 22

    Pani Marzena przelala 300 tys.zl. dla KIBICOW....CI zas zbieraja po 50tys na pensje dla pilkarzy...
    Nie prosciej bylo te 300 tys. PRZEKAZAC pilkarzom???...NIE WYSTARCZY BYC PANI MARZENO ADWOKATEM BY ZORIENTOWAC SIE ZE TO GRUBY SZWINDEL...

  • tom-pek

    Oceniono 25 razy 21

    zaorać tem ORMOwski klub morderców i dilerów

  • labeo

    Oceniono 20 razy 20

    Sarapa wie, że okręt tonie, więc uciekając z niego trzeba zabrać jak najwięcej.

  • ajg62

    Oceniono 18 razy 16

    Przecież Wisla została sprzedana za 1pln ( słownie jeden zloty ) plus obietnice załatwienia pożyczki na 12mln . Nawet jeśli ktoś chciałby pożyczyć 12mln pod zastaw akcji to i tak pójdą one do kieszeni przestępców a Wisla oficjalnie nie będzie miała z tego nic - no może poza dodatkowym długiem ):).

  • pulbek

    Oceniono 16 razy 16

    Przecież ta cała Wanna była właśnie po to, żeby można było twierdzić że pani prezes w obliczu tak wspaniałych inwestorów nie zdawała sobie sprawy z upadłości klubu i dlatego przelała całą kasę kibolom i mężowi.

  • twzelnik

    Oceniono 19 razy 15

    Sorry, ale ta pani swoim emploi bardziej przypomina sprzątaczkę, w najlepszym wypadku konkubinę jakiegoś łysego karka z BMW, niż panią prezes czegokolwiek co może mieć prezesa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX