Polska - Ukraina. Czy gwiazdy oślepią Ukrainę

Polscy piłkarze na początku eliminacji mundialu uniknęli wpadek, ale nie odnieśli też spektakularnego sukcesu. Żeby zachować szansę na wygranie grupy, muszą zwyciężyć w Warszawie. Relacja Z Czuba i na żywo z meczu Polska - Ukraina w Sport.pl i aplikacji Sport.pl Live od 20.45.

Skończył się czas, w którym remisy przedłużały szansę na bezpośredni awans na MŚ w Brazylii. Wiosną drużyna Waldemara Fornalika musi wyłącznie wygrywać (we wtorek z San Marino, w czerwcu z Mołdawią), bo jesienią o punkty będzie zdecydowanie trudniej. Wyprawy do Kijowa i Londynu to będzie najtrudniejsze eliminacyjne pięć dni naszej reprezentacji w XXI wieku.

Fornalik pierwszy raz poczuł presję. Jesienią mógł tłumaczyć się brakiem czasu. Przejmował drużynę upadłą, wciąż przeżywającą klęskę na Euro 2012, w biegu przygotowywał ją do spotkania w Czarnogórze. Szybko też doświadczył problemu, z którym mierzy się większość jego kolegów po fachu.

Stała jedenastka drużyny narodowej w przyrodzie niemal nie występuje, rzadko się zdarza, by na zgrupowanie przyjechali wszyscy powołani. Polski selekcjoner na pół roku stracił Macieja Rybusa, w którym widział podstawowego lewoskrzydłowego, Mołdawię atakował bez zawieszonego za kartki Ludovica Obraniaka, na Anglię ruszył bez kontuzjowanego kapitana Jakuba Błaszczykowskiego.

W Warszawie nie zagra tylko zdyskwalifikowany Eugen Polanski. 27-letni pomocnik wypadł jednak ostatnio ze składu przedostatniego w Bundeslidze Hoffenheim, nie przypomina jednego z najlepszych polskich piłkarzy ME. Nie jest pewne, że zachowałby miejsce w jedenastce. Zastąpi go prawdopodobnie Daniel Łukasik, choć selekcjoner zastanawia się, czy 22-letniemu pomocnikowi Legii rozgrywającemu pierwszy sezon w seniorskim futbolu nie brakuje doświadczenia. Jego konkurentem jest Ariel Borysiuk.

Fornalik ma więcej wątpliwości (patrz infografika na stronach 42-43). Od tego, czy rozwiązał największe problemy zespołu, zależy, czy zda selekcjonerski egzamin dojrzałości.

Trudno sobie wyobrazić, by Polacy awansowali na mundial bez goli Roberta Lewandowskiego, a najlepszy strzelec Bundesligi ani razu nie trafił w eliminacjach. W reprezentacji koledzy nie potrafili wypracować mu szans na gole, na bramki mołdawską i angielską uderzał w sumie dwa razy. Na bramkę Szachtara w dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów - siedem razy.

Lewandowski nie jest jedyny, gorzej niż w klubie po założeniu biało-czerwonej koszulki grali także czołowy boczny obrońca ligi niemieckiej Łukasz Piszczek i pomocnik Bordeaux Obraniak. Przeżywający najlepszy sezon w karierze Błaszczykowski (aż 11 goli w Borussii) w reprezentacji trafiał po Euro 2012 tylko z rzutów karnych.

Polacy mają kim straszyć Ukraińców. Rzecz w tym, by gwiazdy w końcu zagrały jak gwiazdy.

Selekcjoner obiecywał, że pokaże piłkarzom, jak wykorzystywać stałe fragmenty gry i jak się przed nimi bronić. Jego poprzednik Franciszek Smuda je zaniedbywał.

W ofensywie Fornalik odniósł sukces, jego piłkarze pokonali w ten sposób bramkarzy Czarnogóry i Anglii. W defensywie poniósł klęskę - z sześciu ostatnich goli Polacy trzy stracili po dośrodkowaniach z rzutów wolnych i rożnych. Trenerzy kadry tłumaczą, że piłkarzom brakuje czujności, dyscypliny i regularności. W listopadzie Urugwaj ani razu nie zagroził polskiej bramce po stałych fragmentach, ale w lutym Irlandczycy strzelili po nich dwa gole.

Zwycięstwo z Ukrainą byłoby największym sukcesem reprezentacji od października 2008 r., gdy zespół Leo Beenhakkera pokonał Czechów w eliminacjach mundialu. Drużyny Smudy (w 11 meczach) i Fornalika (w dwóch meczach) nie wygrały ani jednego meczu z finalistą Euro 2012. Jeśli nie uda się także w piątek, do Brazylii prawdopodobnie trzeba będzie się przedzierać przez baraże. A tam można wpaść na m.in. Chorwatów, Szwedów, Greków i Francuzów.

Typują bukmacherzy

Źródło: William Hill

Więcej o: