Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

UEFA zapowiada rewolucję w transferach. Koniec ze szczodrością "dobrych wujków", sponsorów z budżetem bez dna

Od przyszłego sezonu UEFA chce wprowadzić nowe zasady finansowego fair play. Według projektu saldo przychodów i wydatków ma być bardziej zbilansowane, a do tego ma zostać wprowadzony podatek od luksusu. Zmiany oczywiście uderzą w kluby wydające na transfery największe kwoty.

Finansowe fair play 2.0

UEFA przygotowuje finansowe fair play 2.0 - poinformował francuski dziennik "Le Parisien". Federacja piłkarska zamierza ograniczyć wydatki najbogatszych, czyli takich klubów, jak Paris Saint-Germain czy Manchester City, za którymi stoją potężni inwestorzy z Bliskiego Wschodu.

To nie pierwsze uderzenie UEFA. Bo finansowe fair play tak naprawdę istnieje już od ładnych kilku lat. Od 2011 roku kluby, które zakwalifikowały się do rozgrywek europejskich pucharów, muszą m.in. udowadniać, że opłaciły wszystkie swoje rachunki w terminie.

PSG zadrwiło z systemu

System działa lepiej lub gorzej, ale raczej gorzej. O tym, że jest wadliwy, dobrze świadczy sytuacja z minionego lata, kiedy PSG rzuciło na dwa transfery rekordowe 402 mln euro. UEFA ostrzegła paryski klub, że wydając 180 mln na Mbappe (chwilę wcześniej zapłacił 222 mln za Neymara), złamie zasady.

PSG jednak nic sobie z tego nie robiło. Szejkowie rządzący klubem obmyślili sprytny plan. Zwyczajnie zadrwili z przepisów, podając do publicznej wiadomości, że na razie wypożyczają gwiazdę AS Monaco i zapłacą za nią dopiero za rok.

Rozwścieczyło to praktycznie całe piłkarskie środowisko. Wściekł się m.in. Javier Tebas - prezes LaLiga, który złożył do europejskiej federacji oficjalną skargę na PSG. 1 września rozpoczęto śledztwo, straszono wykluczeniem z Ligi Mistrzów, ale nic takiego się nie stało - klub uniknął przykrych konsekwencji.

"FFP zabije futbol"

Brazilian soccer star Neymar poses with PSG president Nasser Ghanim Al-Khela??fi at the Parc des Princes stadium in Paris, Saturday, Aug. 5, 2017, during his official presentation to fans ahead of Paris Saint-Germain's season opening match against Amiens. Neymar would not play in the club's season opener as the French football league did not receive the player's international transfer certificate before Friday's night deadline. The Brazil star became the most expensive player in soccer history after completing his blockbuster transfer from Barcelona for 222 million euros ($262 million) on Thursday. (AP Photo/Francois Mori)
FRANCOIS MORI/AP

- FFP jest niesprawiedliwe. Powstrzymuje inwestorów przed wejściem w futbol. Chroni wielkie kluby i zmusza małe do pozostania małymi. A tu wszystko jest proste - jeśli inwestorzy będą w taki sposób traktowani, tzn. zwyczajnie odstraszani od piłki, zainwestują w Formułę 1 lub w inny sport. A to prędzej czy później zabije futbol - mówił kilka lat temu prezes PSG Nasser Al-Khelaifi, wyraźnie sugerując UEFA, by złagodziła przepisy.

"Dobry wujek" już nie pomoże

Na to się jednak nie zanosi, federacja idzie w przeciwnym kierunku - zamierza je zaostrzyć. Wstępna wersja projektu zakłada, że do końca roku w świecie transferów zajdą spore zmiany. Najważniejsza ma dotyczyć bilansu dochodów i wydatków, gdzie różnica nie będzie mogła wynieść więcej niż 100 mln euro.

W skrócie oznacza to tyle, że jeśli przykładowe PSG będzie chciało kupić piłkarzy za 420 mln euro, to będzie musiało sprzedać innych za co najmniej 320 mln.

Skończy się szczodrość "dobrych wujków" i sponsorów z budżetem bez dna. 

Zmiany, zmiany, zmiany

UEFA planuje także wprowadzić regułę nakazującą klubom posiadanie maksymalnie 25 piłkarzy. - Najbogatsze kluby mogą kupić każdego. Albo ograniczymy wypożyczenia, albo w ogóle ich zabronimy. Musimy też wprowadzić ograniczenia pod względem liczby zakontraktowanych piłkarzy. Dla przykładu, jeden z włoskich klubów ma ich aż 103! To niedopuszczalne, wręcz skandaliczne. Najwyższy czas wprowadzić jakieś granice - mówi prezes UEFA, Aleksander Ceferin.

Słoweniec zasugerował również, że może zostać wprowadzony "podatek od luksusu". - Jego zasady byłyby proste. Jeśli klub wydaje więcej niż musi, płaciłby podatek. Pieniądze trafiałyby na konto UEFA, ale jeszcze nie zadecydowaliśmy, w jaki sposób byśmy je rozdzielali - tłumaczy Ceferin.

Rewolucja w transferach już blisko

Projekt jeszcze ewoluuje, ale francuskie media informują, że zmiany są nieuniknione. I nadchodzą dużymi krokami, bo najprawdopodobniej wejdą w życie od następnego sezonu -  mają zostać zatwierdzone 24 maja podczas zgromadzenia Komitetu Wykonawczego UEFA.