Jak dowiedział się Sport.pl, mężczyźnie, który po meczu Radomiaka z Koroną Kielce rzucił na boisko butelkę i rozbił nią głowę pracownikowi Korony, zostały postawione zarzuty. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Ustaliliśmy, że ten sam mężczyzna rzucił również drugą szklaną butelką, którą na szczęście nikogo nie trafił. 47-latek przyznał się do winy i wyraził skruchę.
To skandal, jakich mało. Atmosfera przy okazji piątkowego meczu Radomiaka z Koroną Kielce gęstniała już kilka dni wcześniej, gdy kluby wzajemnie obwiniały się o to, że na trybunach nie będą mogli pojawić się kibice gości. Później, już w trakcie spotkania, po golu Korony na 2:0 czerwoną kartkę dostał trener Radomiaka - Goncalo Feio, który miał oskarżyć sędziów, że zostali przekupieni.
Wynik już się nie zmienił. Po zakończeniu meczu doszło do szarpaniny między piłkarzami i pracownikami obu klubów.