Goncalo Feio z zarzutami! Od dziś ma status podejrzanego

Dominik Wardzichowski
Goncalo Feio nowy trener Legii
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe postawiła dwa zarzuty Goncalo Feio - dowiedział się Sport.pl. Od wtorku 8 października portugalski trener ma status podejrzanego. Informację potwierdziła nam Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe.

Goncalo Feio (zgodził się na publikację wizerunku i nazwiska - red.) ma opinię jednego z najzdolniejszych szkoleniowców młodego pokolenia, ale także człowieka o trudnym charakterze. Wywołał kilka skandali, a zachowanie, którego dopuścił się w Motorze Lublin, zszokowało piłkarską Polskę. Chodzi o atak na Pawła Tomczyka, ówczesnego prezesa Motoru, z marca 2023 roku.

Zobacz wideo Ultrasi Legii Warszawa w akcji! Europejski poziom

Po drugoligowym meczu z GKS Jastrzębie Portugalczyk najpierw obraził rzeczniczkę prasową Paulinę Maciążek, a później zaatakował prezesa swojego klubu. Kulisy tej bulwersującej sytuacji wyglądały następująco: tuż po konferencji prasowej wściekły Feio ruszył w poszukiwaniu rzeczniczki, chciał się z nią skonfrontować, a będący świadkiem tych wydarzeń Tomczyk stanął w jej obronie. To wtedy Feio rzucił w prezesa plastikową kuwetą na dokumenty, a jej ostry kant trafił w łuk brwiowy Tomczyka.

O sprawie pisały ogólnopolskie media, a PZPN długo przyglądał się sprawie. Ostatecznie zdyskwalifikował Feio na rok, zawiesił tę karę na trzy lata i nakazał zapłacić Portugalczykowi 70 tys. zł grzywny. Ponadto trener musiał przeprosić Tomczyka i Maciążek. Sprawa w Polskim Związku Piłki Nożnej została zamknięta, ale zainteresowała się nią również prokuratura.

Co ciekawe, po opisywanym zajściu Feio nie stracił pracy w Motorze, a rok później trafił do Legii Warszawa. Przejął ją w kwietniu 2024 roku i wprowadził do europejskich pucharów. W międzyczasie Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe badała sprawę i przesłuchiwała świadków w sprawie ataku na Tomczyka. Sprawa była w toku, ale szefom Legii nie przeszkadzało to w podpisaniu kontraktu z Feio - Mamy w klubie określone zasady i wartości, które będziemy pielęgnowali w codziennej współpracy. Sporo rozmawialiśmy z trenerem przed podpisaniem kontraktu. Najważniejsze będą czyny. One będą świadczyły o tym, jakim kto jest człowiekiem - tłumaczył wybór trenera Marcin Herra, wiceprezes zarządzający Legii, na pierwszej konferencji Portugalczyka w nowym klubie.

Do tej pory postępowanie toczyło się jednak nie przeciwko Feio, a w sprawie, co oznaczało, że 34-letni trener nie miał postawionych żadnych zarzutów. To zmieniło się 8 października 2024 roku. Jak dowiedział się Sport.pl, prokuratura postawiła Feio dwa zarzuty:

  1. 5 marca 2023 roku na terenie Areny Lublin uderzył Pawła Tomczyka plastikową kuwetą na dokumenty w okolice lewego oka, rzucając nią w kierunku twarzy pokrzywdzonego, czym spowodował obrażenia w postaci rozcięcia lewego łuku brwiowego, co skutkowało naruszeniem czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia na czas poniżej 7 dni, narażając jednocześnie pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pod postacią innego ciężkiego kalectwa - utraty widzenia lewą gałką oczną, przy czym działał publicznie i bez powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego, tj. czyn z art. 160 par. 1 kk w zbiegu z art. 157 par. 2 kk w zw. z art. 11 par. 2 kk w zw. z art. 57a par. 1 kk.
  2. W dniu 5 marca 2023 roku w Lublinie groził popełnieniem na szkodę Pawła Tomczyka przestępstwa uszkodzenia ciała, przy czym groźba ta wzbudziła w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona, tj. czyn z art. 190 par. 1 kk.

Niepewna przyszłość Feio w Legii

Wtorkowa decyzja prokuratury może mieć również wpływ na przyszłość Feio w Legii. Klub wciąż nie zdecydował, czy Portugalczyk pozostanie na stanowisku pierwszego trenera. Wyniki w ekstraklasie go nie bronią, ale awans do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy i ostatnie zwycięstwo z Betisem - już tak. - Co będzie dalej? Powiem podobnie jak trener Goncalo Feio - nie wiem. To nie jest pora i moment, by rozmawiać o losach i przyszłości kogokolwiek. W piłce zawsze jest dynamicznie, trzeba być czujnym. Posada trenera i dyrektora sportowego często jest zagrożona, prezesów czasem również, trzeba się z tym liczyć i być przygotowanym na różne scenariusze - mówił w programie "Liga+Extra" na antenie Canal+ Jacek Zieliński, dyrektor sportowy Legii.

- Czuję się odpowiedzialny za każdą decyzję, a szczególnie za wybór trenera. Do tej pory realizował cele, które miał zrealizować. W poprzednim sezonie w końcówce było ciężko, by zagrać o europejskie puchary, a trener Feio to zagwarantował i awansował jeszcze do fazy ligowej. Na ten moment, jeśli mówimy tylko o celach sportowych, to trener wywiązuje się z nich - dodawał.

We wtorek wieczorem ma dojść do kolejnego spotkania Feio z Zielińskim, o czym poinformował Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl. Być może po nim poznamy odpowiedź na pytanie, czy Portugalczyk wciąż będzie szkoleniowcem Legii.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...