To już koniec dzisiejszej konferencji prasowej. Mecz Szwecja - Polska rozpocznie się we wtorek 31 marca o godz. 20:45. Relację tekstową na żywo przeprowadzi portal Sport.pl. Życzymy dobrego wieczoru i zachęcamy do śledzenia naszego portalu.
Jan Urban o Viktorze Gyoekeresu: - Ja mam plan na to. Niech strzelają tylko oni w jutrzejszym meczu, a Robert Lewandowski strzeli o jednego gola więcej.
Jan Urban: - Mecz z Albanią miał być otwarty i taki był. Trudno mi powiedzieć, jaką strategię przyjmie reprezentacja Szwecji. Oni grają mecz o wszystko po raz pierwszy z nowym trenerem. Grają na własnym stadionie. Nie wiem... My mamy swoją strategię na to spotkanie. Czy ona nam przyniesie sukces? Zobaczymy. Z drugiej strony musimy być przygotowani na zmiany względem tego, jak będzie układało się to spotkanie. Ustawienia czy taktyka, strategia czy zmiany systemu... To często dzieje się zależnie od wyniku w danym momencie.
Jan Urban o dogrywce i treningu rzutów karnych: - Musimy być przygotowani na wszystko. Rzuty karne mogą być.
Jan Urban o Albanii: - Udało mi się zjeść kolację. Było normalnie. Ale nie ukrywam, że tętno podskoczyło po stracie bramki. Miałem na uwadze to, że zespół Albanii jest bardzo dobrze zorganizowany w defensywie i traci bardzo mało bramek. Różne myśli chodziły mi po głowie i taka obawa, czy będziemy w stanie odwrócić losy spotkania, była.
Jan Urban o reprezentacji Szwecji: - Na papierze to najsilniejsza reprezentacja w barażach. W meczu z Ukrainą to potwierdzili. Nie śledzę aż tak Ukraińców i nie wiem, czy oni zagrali poniżej możliwości, czy to Szwecja była tak dobra. A może ten gol, który otworzył wynik, sprawił, że Szwedzi nabrali pewności siebie? Tak jak mówiłem - w tej grupie barażowej każdy miał 25% szans, ale ze względu na własne boisko to my byliśmy faworytami przeciwko Albanii. Teraz z tego samego względu Szwedzi mają delikatną przewagę i są faworytem. Potencjał obu drużyn jest jednak bardzo wyrównany.
Jan Urban o Nicoli Zalewskim: - Nie powiem, gdzie zagra. Ale to nie jest tajemnicą, że będzie grał. Nie możemy sobie pozwolić, żeby piłkarz o takich umiejętnościach, gdy jest zdrowy, nie grał. Czy to as w rękawie? Oby nim był. Ktoś, kto gra tak wiele spotkań i nagle ma kilka dni więcej odpoczynku, powinien czuć się bardzo dobrze i być w dobrej dyspozycji. Bardzo na niego liczymy.
Jan Urban o tym, jakiej reprezentacji Szwecji się spodziewa: - Musielibyśmy przeanalizować różne scenariusze. Jak już wspomniałem wcześniej, bramka w 6. minucie pierwszej połowy z Ukrainą pozwoliła im na to, by oddać rywalowi inicjatywę i wykorzystywać atuty. Jakie? Szybkość. Było więcej miejsca na przeprowadzanie szybkich ataków czy kontrataków. Drugi scenariusz to z kolei zespół, który wychodzi wyżej, by odrabiać straty. Drużyny będące na tym poziomie baraży grają dobrze w piłkę, więc jest wiele możliwych scenariuszy.
Jan Urban o stanie zdrowia kadrowiczów: - Wszyscy są do dyspozycji.
Jan Urban o Grahamie Potterze i reprezentacji Szwecji: - Bierzemy wszystko pod uwagę. Wiemy, że trener Potter w dwóch spotkaniach sprawdził zawodników w różnych ustawieniach. Z tych spotkań wybrał drużynę na mecz z Ukrainą i trafił. Wygrał zdecydowanie to spotkanie. Na pewno jednak nie zna swojego zespołu pod wieloma aspektami. Grając inaczej, niż z Ukrainą, bo wynik miał tam wpływ na grę, trener Potter nie wie, jak zachowa się drużyna np. gdyby przegrywała. To jest zupełnie inne, wyjątkowe spotkanie i jest w nim wiele niewiadomych. Dla mnie jednak nie ulega wątpliwości, że reprezentacja Szwecji zagrała świetne spotkanie z Ukrainą.
Jan Urban o serii meczów bez porażki: - Oby tak zostało po jutrzejszym meczu. Natomiast nie myślimy o tym. Trener myśli o progresie i ja na tym się skupiam. Jako cały zespół podczas eliminacji byliśmy w różnych momentach i moim zdaniem ten progres jest zauważalny.
Teraz czas na pytania do Jana Urbana.
Jakub Kamiński o mentalnych przygotowaniach do meczu: - Każdy ma swój sposób. Pójdziemy na spacer, a potem czy spanie, czy czytanie książki - tylko tyle. W drodze na mecz posłucham muzyki.
Jakub Kamiński o odpowiedzialności za reprezentację Polski i znaczeniu mundialu: - Czuję się na siłach, by pociągnąć za sobą kadrę. Rozgrywam dobry sezon. Mistrzostwa świata to najważniejszy turniej w karierze każdego piłkarza. Jutro zagramy decydujący mecz o marzenia i napisanie kolejnej historii.
Jakub Kamiński: - Trzeba by spytać każdego z osobna o odczucia, ale ja odczuwam pozytywny stres. Zaraz po Nowym Roku myślałem o tym, by być zdrowym i dać tej reprezentacji jak najwięcej. Kiedy starasz się być wiodącą postacią, która może decydować o wyniku meczu, to ten stres jest. Ale cieszę się z tego.
Jakub Kamiński o meczu z Albanią i wnioskach przed wtorkiem: - Pokazaliśmy charakter. W piłce trzeba mieć trochę szczęścia, my je mieliśmy i oby nas nie opuściło jutro. Dokładając do tego nasze umiejętności, jestem pewien, że wygramy.
Jakub Kamiński o hybrydowej murawie: - Na pewno cieszę się, że murawa jest w większym stopniu bardziej naturalna niż sztuczna. Miałem z nią styczność i raczej nie będzie przeszkadzała naszej drużynie.
Jakub Kamiński: - To będzie najważniejszy mecz w mojej karierze.
Jakub Kamiński: - Na koniec dnia te umiejętności indywidualne, przebłyski, momenty, gdy zawodnik zrobi różnicę, są najważniejsze. Wielu zawodników jest wiodącymi postaciami w swoich klubach i każdy z nas to czuje. Wszyscy chcemy wyjść na boisko i wygrać.
Jakub Kamiński o doświadczeniu Roberta Lewandowskiego i jego wpływie: - Jego osobowość wpływa na nas wszystkich. Zagrał wiele tak ważnych meczów jak ten jutrzejszy i na pewno chce wprowadzić spokój w drużynie. Zrobimy wszystko, żeby ten mecz wygrać.