- Czemu miałabym się nie nazwać sportowcem, skoro wyglądam i zachowuję się jak sportowiec? Trenuję jak zawodowcy - dwa razy dziennie przez pięć dni w tygodniu. Nie wyobrażam sobie życia bez sportu - mówi Marta Linkiewicz, zawodniczka Fame MMA, była patoinfluencerka.
Gdy kilka lat temu trafiła do Fame MMA, miała opinię skandalistki. Była patoinfluencerką, w internecie publikowała kontrowersyjne treści. O jej przygodach z koncertu Rae Sremmurd rozpisywały się prawie wszystkie media w Polsce.
- Zaczęły się imprezy, narkotyki, alkohol. Gdy myślę o tym wszystkim, to dziwię się, że żyję - mówi Marta.
Sporty walki ją zmieniły, wyrwały ją z patologii, ale także z rąk śmierci. – To już nie jestem ja – mówi Marta Linkiewicz. - Na początku było trudno, ale motywowały mnie kopniaki, które dostawałam na treningach. Myślę, że to właśnie dyscyplina wciągnęła mnie w świat sportów walki.