Zakończyła się konferencja prasowa. Dziękujemy za śledzenie relacji tekstowej.
Pytanie do Modera: Jakiego się spodziewasz meczu z Estonią? Co może być mocnym punktem rywali?
Moder: Estonia nie ma nic do stracenia, ale my wyjdziemy w pełni zmotywowani, by osiągnąć zwycięstwo i awansować. Spodziewamy się trudnego meczu, to są baraże. Myślimy tylko o tym meczu, analizujemy powoli Estonię. Najważniejsza będzie pewność siebie w tym spotkaniu. Nie można zlekceważyć Estonii. Musimy uważać na kontrataku.
Pytanie do Modera: Lewandowski mówił w jednym z wywiadów i na konferencji o takich nieformalnych kapitanach w każdej z formacji. Czy czujesz się jednym z nich, widzisz tam siebie?
Moder: Ciężko powiedzieć, jest kilku liderów w tej szatni. Nie przyjmowałem takiej roli przed kontuzją. Na ten moment jest kilku liderów w szatni, ale najważniejsze, żeby pokazać się na boisku. Na papierze z Estonią jesteśmy mocniejsi, ale takie mecze trzeba wygrywać.
Pytanie do Marczuka: Co kadra zyska dzięki Twojej obecności na zgrupowaniu?
Marczuk: Na pewno dynamika i szybkość, którą staram się wykorzystywać. Na pewno też odwaga i pokazanie wszystkich swoich umiejętności, taką pazerność i zaangażowanie. To chcę wnieść do kadry.
Pytanie do Marczuka: Na jakiej pozycji się najlepiej czujesz w kadrze? Rozmawiałeś z Probierzem o tym?
Marczuk: Grałem na wahadle w młodzieżówkach, grałem tam też w Stali, teraz jestem prawym pomocnikiem, więc moja pozycja to prawa strona, ale jestem gotowy na każdą pozycję - czy to prawy obrońca, czy prawy wahadłowy, czy prawy skrzydłowy.
Pytanie do Modera: Jak oceniasz nowy wzór koszulek reprezentacji Polski?
Moder: Takie klasyczne koszulki, mi się osobiście podobają.
Pytanie do Modera: Jak po piłkarsku się zmieniłeś przez te dwa lata?
Moder: Piłkarsko ciężko powiedzieć, bo dopiero wróciłem po kontuzji i zacząłem łapać te minuty w klubie. Potrzebuję czasu, by wrócić do tej formy. Na spokojnie podchodziłem do tej kontuzji nawet, jeśli się to przedłużało. Na chłodno przyjmowałem ten okres.
- Wczoraj na pierwszym treningu miałeś dłuższą rozmowę z Robertem Lewandowskim. Możecie zdradzić, o czym rozmawialiście? Czy to była rozmowa o tym, jak wrócić do wielkiej piłki po kontuzji? - pyta Dominik Wardzichowski, dziennikarz Sport.pl.
Moder: Z tego co pamiętam, to ta rozmowa była właśnie o kontuzji, jak to przebiegało, cała rehabilitacja itd. Z Robertem dużo rozmawiamy, też oczywiście o reprezentacji.
Pytanie do Modera: Na jakiej pozycji widzisz się w tej reprezentacji, gdyby to od Ciebie zależało?
Moder: Ja zawsze byłem środkowym pomocnikiem, więc każda pozycja mi odpowiada.
Pytanie do Marczuka: Dwa lata temu grałeś w meczu Olimpia Elbląg - Stal Rzeszów, strzeliłeś wtedy gola. Teraz jesteś na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Spodziewałeś się wtedy ewentualnej gry w kadrze?
Marczuk: Ciężko powiedzieć, na pewno ciężko pracowałem, bo od najmłodszych lat każdy marzy o tym, by zagrać w reprezentacji. Bardzo szybko się wszystko działo. Bardzo się cieszę, że kariera rozwija się w taki sposób.
Pytanie do Modera: W ostatnim meczu ze Szwecją współpracowałeś z Grzegorzem Krychowiakiem, Jackiem Góralskim i Krystianem Bielikiem. Jak zmieniła się sytuacja w środku pola kadry? Czy nie ma obaw, że trudno będzie o zgranie z nowymi kolegami?
Moder: Z każdym z pomocników obecnych na zgrupowaniu kiedyś już się przeciąłem. Z Zielińskim czy Szymańskim się dobrze rozumiem. Jest duża rotacja, ale nie jest to żadna przeszkoda.
Pytanie do Modera: Jak zmieniła się kadra od ostatniego barażu ze Szwecją, w którym wystąpiłeś?
Moder: Dużo się zmieniło, dużo się działo przy kadrze, jak mnie nie było. Przede wszystkim mam na myśli zmiany trenerów, bo ja zagrałem ostatni mecz u trenera Michniewicza. Są debiutanci, ale też jest dużo znajomych twarzy. Pewne zmiany są, ale myślę, że pozytywne.
Pytanie do Modera: Na ile minut jesteś gotowy w czwartek? W przewidywanych składach eksperci Cię raczej nie wymieniają?
Moder: W ostatni weekend zagrałem 75 minut w Premier League, więc przynajmniej na tyle jestem gotowy.
Pytanie do Marczuka: Jakie były kulisy powołania do kadry?
Marczuk: Dostałem telefon od trenera dzień przed ogłoszeniem listy i powiedział mi, żebym czekał.
Pytanie do Modera: Czy to nie jest dla Ciebie taki drugi debiut w kadrze?
Moder: W sumie można to tak nazwać. Przed kontuzją miałem w miarę ugruntowaną pozycję w kadrze, a potem to wszystko wyhamowało. Wracam na kolejny baraż i mam nadzieję, że awansujemy.
Pytanie do Marczuka: Jak zostałeś przyjęty na zgrupowaniu? Czy miałeś okazję już porozmawiać z Lewandowskim?
Marczuk: Towarzyszy mi duma, radość, jestem zadowolony i szczęśliwy z powołania. Koledzy przyjęli mnie dobrze, mam pomoc od Tarasa Romanczuka, więc jest mi łatwiej się wkomponować. Jeszcze nie miałem okazji na rozmowę z Robertem.
Pytanie do Modera: Wracasz do kadry po dwóch latach, jak wrażenia? Jak się czujesz?
Moder: Dwa lata mnie nie było, więc super jest wrócić. Najważniejszy jest awans, więc mam nadzieję, że pomogę w awansie. Jeśli chodzi o kolano, to nie ma żadnych dolegliwości, jestem w stu procentach gotowy.
Rozpoczęła się konferencja prasowa.
W tym sezonie Moder zagrał jedenaście meczów dla Brighton, w których spędził na boisku ponad 330 minut. Na razie nie ma jednak gola czy asysty.
Czekamy na start konferencji prasowej.