Skandal przed żużlowym Grand Prix w Toruniu

Bilety dla 16 tys. kibiców miały być do kupna w internecie od poniedziałku. W rzeczywistości sprzedawano je już w niedzielę.

Dyskutuj z ludźmi, nie z nickami. Nie bądź anonimowy na Facebook.com/Sportpl ?

Informacje "Gazety" potwierdził Wojciech Stępniewski, prezes żużlowego klubu Unibax, który - wspólnie z toruńskim magistratem - organizuje turniej będący częścią mistrzostw świata zaplanowany na 27 sierpnia. Oficjalnie sprzedaż biletów miała rozpocząć się w poniedziałek. Nieoficjalnie ruszyła już w niedzielę późnym wieczorem. Według tych, którym udało się je kupić - ok. g. 23. Stępniewski: - Strona ruszyła o 23.30. Ale nie było żadnej sprzedaży dla wtajemniczonych.

Osoby, które miałyby informacje o wcześniejszym starcie sprzedaży, były uprzywilejowane. W kilka minut mogłyby - kilkoma szybkimi kliknięciami - zarezerwować najbardziej atrakcyjne miejsca na nowym, wybudowanym za 100 mln zł żużlowym stadionie w Toruniu.

Próbujący kupić bilety w poniedziałek rano nie mieli szans. Najlepsze miejsca były już zajęte. Później - ze względu na wielkie zainteresowanie - serwer z bazą danych nie zdołał wszystkich obsłużyć. Awaria trwała do wtorkowego popołudnia.

Liderem mistrzostw świata jest broniący tytułu Tomasz Gollob.

Gollob zwycięski w GP Danii [GALERIA]

 

Niegroźna kontuzja Lee Richardsona ?

Czy przedwczesne otwarcie sprzedaży biletów było celowe?
Więcej o: