Stadion żużlowy w Lublinie po modernizacji ma pomieścić dwa razy więcej kibiców niż obecnie - 16 600. Ale to nie koniec. Zamontowane zostanie też zadaszenie, tor żużlowy ma zostać skrócony z 382 do 350 metrów i zyskać czterometrową strefę bezpieczeństwa. Obiekt otrzyma też nowoczesne zaplecze techniczne oraz parking podziemny.
Do inwestycji wartej ponad 80 milionów złotych zgłosiły się spółki Baudziedzic, Erbud i Strabag. 6 maja miały zostać otwarte oferty. Tylko że termin składania ofert został wydłużony do 27 maja. A wszystko przez odwołania złożone przez potencjalnych wykonawców.
Co się nie podoba spółkom zainteresowanym kontraktem? "Baudziedzic i Erbud kwestionują zapis dotyczący m.in. doświadczenia, jakim musi się legitymować wykonawca. MOSiR chce, aby firma np. udokumentowała, że uczestniczyła w budowie obiektów sportowych z minimum 8 tys. miejsc siedzących" - pisze "Kurier Lubelski".
"Strabag zaś uważa 'niemożliwym do dochowania' wyznaczony termin realizacji inwestycji. MOSiR chce, aby inwestycja była zakończona w 2028 r. Strabag postuluje wydłużenie go do grudnia 2029" - dodaje gazeta. To oznaczałoby wydłużenie budowy o cały sezon. "Przegląd Sportowy Onet" nazywa taki scenariusz "katastrofą dla klubu".
Odwołania trafiły do Krajowej Izby Odwoławczej, która ma się zebrać 12 maja i zdecydować w tej sprawie. To od KIO będą zależały ostateczne warunki przetargu. MOSiR chciałby rozstrzygnąć przetarg najpóźniej do września 2026 roku.
Motor Lublin obecnie jest liderem PGE Ekstraligi. 10 maja Lublinianie zmierzą się z drugą w tabeli Spartą Wrocław. Zachęcamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.