Maciej Janowski wraz z żużlową reprezentacją Polski od poniedziałku przebywał na Malcie, gdzie odbywało się przedsezonowe zgrupowanie. W piątek gruchnęła jednak zaskakująca wiadomość. Portal polskizuzel.pl podał, że zawodnik Sparty Wrocław samowolnie wrócił do Polski.
Informację potwierdził trener reprezentacji Polski Rafał Dobrucki. - Nie czuję się upoważniony, by mówić o powodach, dla których Maciej Janowski postanowił opuścić zgrupowanie. Natomiast nie były one w żaden sposób uzasadnione. Nie była to nagła sytuacja rodzinna, kontuzja czy choroba - tłumaczył portalowi.
Szkoleniowiec nie ukrywał oburzenia tym faktem. - Zawodnicy od 4 lat doskonale wiedzą o tym, że na przełomie stycznia i lutego będzie zgrupowanie kadry. Termin ten jest znany również w klubach, aby wokół niego organizowały swoje aktywności. Odkąd jestem trenerem, to ten termin jest stały. Reprezentanci odpowiednio wcześnie już zostali poinformowani, że 27 stycznia lecimy na Maltę, a 3 lutego z niej wracamy wraz ze szczegółowym harmonogramem. Wszyscy, w tym także Maciej Janowski, są świadomi konsekwencji opuszczenia obozu z innych powodów, jak nagła sytuacja rodzinna, choroba lub kontuzja - dodał.
Dlaczego zatem Janowski opuścił zgrupowanie? Informacje w tej sprawie przekazał dziennikarz portalu WP Sportowe Fakty Mateusz Puka. - Okazuje się, że powodem przedwczesnego wyjazdu Macieja Janowskiego ze zgrupowania kadry na Malcie miał być... ślub jednego z jego sponsorów. Zawodnik zgłaszał wcześniej tę okoliczność, ale nie dostał zgody na wyjazd - czytamy na platformie X.
Jak na razie żadne decyzje ws. Janowskiego nie zapadły. Za opuszczenie zgrupowania grozi mu jednak skreślenie z kadry i brak nominacji do Złotego Kasku. W turnieju tym krajowa czołówka rywalizuje zaś o możliwość udziału w eliminacjach do cyklu Grand Prix oraz Indywidualnych Mistrzostw Europy (SEC). Ewentualny brak startu może pozbawić go zatem szans na rywalizację w najbardziej prestiżowych zmaganiach indywidualnych. Jeszcze w 2022 roku Janowski w Speedway Grand Prix zajmował na koniec trzecie miejsce. Rok temu przestał być jego stałym uczestnikiem.