Sensacja w Grand Prix Niemiec! Zmarzlik nowym liderem!

Ależ to jest niespodzianka! Mikkel Michelsen wygrywa Grand Prix Niemiec w cyklu Speedway Grand Prix. Duńczyk w finale wyprzedził Bartosza Zmarzlika, Jacka Holdera i Dominika Kuberę. To jego pierwsze zwycięstwo turniejowe w karierze. Nasz mistrz świata zajął drugie miejsce, o włos wyprzedzając Holdera, co dało mu w efekcie minimalne prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Po pierwszy dwóch rundach SGP 2024 w chorwackim Gorican i na PGE Narodowym w Warszawie liderem cyklu dość niespodziewanie był Australijczyk Jason Doyle. Mistrz świata z 2017 roku regularnie zawodzi w PGE Ekstraklidze, w barwach GKM-u Grudziądz ma średnią zaledwie 1,55 pkt na bieg. Tymczasem zarówno w Chorwacji, jak i w Warszawie budził się w nim ten najlepszy, mistrzowski Doyle. Zresztą drugie miejsce innego Australijczyka Jacka Holdera też wcale oczywiste nie było.

Zobacz wideo Oto plany transferowe Jagiellonii

Bartosz Zmarzlik, trzeci po dwóch rundach, miał do odrobienia sześć punktów. Ale za robotę wziął się szybko i skutecznie. Przegrał co prawda w piątym biegu niespodziewanie z Szymonem Woźniakiem (po fenomenalnej walce), ale w biegu nr 12 w bezpośrednim starciu pokonał Jasona Doyle'a. Obaj jechali bardzo blisko siebie i nie było miejsca na błąd. Na szczęście Polak go nie popełnił, dojeżdżając do mety jako pierwszy. Było to o tyle ważne, że Australijczyk wygrał swoje dwa pierwsze biegi. 

Zmarzlik i Doyle łeb w łeb. Ale do czasu

W czwartej serii biegów zarówno Zmarzlik jak i Doyle pojechali słabiej. Polak nie dał rady bardzo szybkim Robertowi Lambertowi i Mikkelowi Michelsenowi, ledwo broniąc jednego punktu przed Danielem Bewleyem. Doyle z kolei przegrał start z Tai'em Woffindenem, a na trasie ograł go jego rodak Holder. Zaś w ostatniej serii wydarzyły się rzeczy ważne i pozytywne dla Zmarzlika. Polak zwyciężył swój bieg, szybko mijając świetnie startującego Bloedorna. Doyle zaś totalnie zawalił start i w swoim wyścigu nie zdobył ani jednego punktu.

Warto zauważyć, że ten przegrany wyścig Australijczyka wygrał Dominik Kubera. Zawodnik Motoru Lublin spisywał się naprawdę świetnie. Zaliczył tylko jedną wpadkę w biegu nr 5, gdy przywiózł 0 pkt. Ale 11 pkt w czterech pozostałych biegach dało mu rewelacyjne trzecie miejsce w części zasadniczej i awans do półfinału. Ta sztuka nie udała się niestety Szymonowi Woźniakowi. Osiem punktów nierzadko daje awans do 1/2 finału, ale niestety to nie był ten przypadek.

W pierwszym półfinale spotkali się Zmarzlik i Doyle w towarzystwie Duńczyków - Leona Madsena i Mikkela Michelsena. Polak doskonale wyszedł spod taśmy i pomknął niedościgniony do mety. Ale ważniejsze rzeczy działy się za nim. Tam obaj duńscy zawodnicy pięknie ograli Doyle'a, walcząc między sobą. Ostatecznie do finału wjechał Mikkelsen. Doyle poza finałem.

Michelsen zaszokował żużlowy świat

Finałem, który uzupełnili Jack Holder i Dominik Kubera. Australijczyk wygrał dominująco i jasne było, że to on rzuci Zmarzlikowi wyzwanie w decydującym biegu o prowadzenie w całym cyklu. Kubera z kolei doskonałym atakiem wyprzedził obu Brytyjczyków, Lamberta oraz Bewleya. Dwóch Polaków awansowało do finału. 

A w nim byliśmy świadkami sensacji. Ze startu atomowo wyskoczył Mikkel Michelsen i pomknął do przodu, nie oglądając się za siebie. A za nim piękną walkę o fotel lidera SGP stoczyli Bartosz Zmarzlik oraz Jack Holder. Mijanek nie brakowało, ale ostatecznie to Zmarzlik o 0,017 sekundy (!) zajął drugie miejsce i objął prowadzenie w cyklu! Niemniej największe brawa dziś dla Mikkela Michelsena, który wygrał swój pierwszy turniej SGP w życiu. 

Wyniki Grand Prix Niemiec w Landshut:

  1. Mikkel Michelsen (0,3,3,2,2,2,3) 20
  2. Bartosz Zmarzlik (3,2,3,1,3,3,2) 18
  3. Jack Holder (2,1,1,2,3,3,1) 16
  4. Dominik Kubera (2,0,3,3,3,2,0) 14
  5. Robert Lambert (2,1,2,3,2,1) 12
  6. Dan Bewley (3,2,3,0,3,0) 11
  7. Leon Madsen (3,1,1,3,1,1) 10
  8. Jason Doyle (3,3,2,1,0,d) 9
  9. Szymon Woźniak (1,3,0,2,2) 8
  10. Tai Woffinden (2,2,0,3,1) 7
  11. Martin Vaculik (1,3,2,1,1) 6
  12. Kai Huckenbeck (0,0,2,2,1) 5
  13. Andrzej Lebiediew (1,2,1,1,0) 4
  14. Fredrik Lindgren (1,0,1,0,2) 3
  15. Norick Bloedorn (0,1,0,0,0) 2
  16. Jan Kvech (0,0,0,-,-) 1
  17. Martin Smolinski (0) 0
  18. Erik Riss (0) 0 

Bieg po biegu:

  1. Doyle, Lambert, Woźniak, Bloedorn
  2. Bewley, Kubera, Lindgren, Kvech
  3. Madsen, Holder, Lebiediew, Michelsen
  4. Zmarzlik, Woffinden, Vaculik, Huckenbeck
  5. Woźniak, Zmarzlik, Holder, Kubera
  6. Vaculik, Lebiediew, Lambert, Lindgren
  7. Michelsen, Woffinden, Bloedorn, Kvech
  8. Doyle, Bewley, Madsen, Huckenbeck
  9. Michelsen, Huckenbeck, Lindgren, Woźniak
  10. Kubera, Lambert, Madsen, Woffinden
  11. Bewley, Vaculik, Holder, Bloedorn
  12. Zmarzlik, Doyle, Lebiediew, Kvech
  13. Madsen, Woźniak, Vaculik, Smolinski
  14. Lambert, Michelsen, Zmarzlik, Bewley
  15. Kubera, Huckenbeck, Lebiediew, Bloedorn
  16. Woffinden, Holder, Doyle, Lindgren
  17. Bewley, Woźniak, Woffinden, Lebiediew
  18. Holder, Lambert, Huckenbeck, Riss
  19. Zmarzlik, Lindgren, Madsen, Bloedorn
  20. Kubera, Michelsen, Vaculik, Doyle
  21. (Półfinał I) Zmarzlik, Michelsen, Madsen, Doyle
  22. (Półfinał II) Holder, Kubera, Lambert, Bewley
  23. (Finał) Michelsen, Zmarzlik, Holder, Kubera
Czy Bartosz Zmarzlik znów wywalczy mistrzostwo świata?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.