Koszmarne sceny na torze w Rybniku. Cud, że nie skończyło się tragedią [WIDEO]

Do makabrycznego wypadku doszło podczas wtorkowego biegu młodzieżowców w starciu Innpro ROW-u z Texom Stalą Rzeszów. Ścinający łuk zawodnik gości Bartosz Curzytek zrobił to zbyt obszernie i wjechał w Kacpra Tkocza, który stracił panowanie nad pojazdem i z całym impetem wpadł we fragment bandy bez "dmuchańca". Natalia Pietrucha z Canal+ Sport podała, jakie są skutki tej kolizji.

ROW Rybnik przystępował do tego starcia w roli faworyta, gdyż perfekcyjnie rozpoczął sezon. Nie dość, że najpierw pewnie pokonał na wyjeździe PSŻ Poznań 48:42, to w sobotę nie dał żadnych szans Ostrovii Ostrów Wielkopolski i zwyciężył 51:39. We wtorek potwierdził doskonałą formę i rozprawił się na własnym obiekcie ze Stalą Rzeszów w zaległym meczu 2. Ekstraligi 49:40.

Zobacz wideo Co z tą policją podczas finału Pucharu Polski? "Dziwnie nerwowa atmosfera"

Makabryczne sceny podczas wyścigu. Cud, że nie skończyło się tragedią

Podczas drugiego biegu tego starcia doszło do dramatycznych scen z udziałem zawodnika gospodarzy Kacpra Tkocza. Próbujący ściąć łuk rywal Bartosz Curzytek zrobił to zbyt obszernie i wjechał w drogę rywalowi. Ten, mimo że próbował zapanować nad sytuacją, stracił kontrolę nad pojazdem i wjechał we fragment bandy, gdzie było zainstalowanego "dmuchańca". Motocykl pofrunął na trybuny, a zawodnik boleśnie runął na ziemię. Interia podaje, że mógł nawet na moment stracić przytomność. 

Na miejscu błyskawicznie pojawili się ratownicy medyczni, którzy wsadzili go do karetki i na miejscu przeprowadzili pierwsze badania. Tuż po nich przekazano, że sportowiec złamał jedno z żeber. Będąca na torze reporterka Canal+ Sport Natalia Pietrucha zdradziła za to, że Tkocz skarżył się jedynie ból kości ogonowej i nie został dopuszczony do powtórki biegu.

Portal WP SportoweFakty poinformował, że niedługo potem został przetransportowany do szpitala, gdzie ma zostać przebadany tomografem komputerowym. Do końca wyścigu został zastąpiony. Choć czeka go przymusowa przerwa, to nie musi okazać się zbyt długa, a niebawem dowiemy się, ile konkretnie będzie musiał pauzować.

Po trzech spotkaniach ROW Rybnik zajmuje pozycję lidera tabeli z kompletem punktów. Tyle samo zgromadził również Cellfast Wilki Krosno. Najbliższy mecz ROW-u odbędzie się w niedzielę 5 maja, gdy na wyjeździe zmierzy się z Orłem Łódź.

Czy Kacper Tkocz wróci do rywalizacji w maju?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.