Spotkanie Motoru Lublin ze Stalą Gorzów śmiało określić można było jako hit drugiej kolejki ekstraligowych zmagań. Broniący tytułu mistrzowskiego Motor w pierwszej kolejce spokojnie ograł GKM Grudziądz 52:38, a gorzowianie zwyciężyli z Apatorem Toruń 51:39 w meczu kandydatów do brązowego medalu. Piątkowe zmagania w Lublinie zapowiadały się więc niezwykle emocjonująco.
Żużel. Hit bez niespodzianki. Orlen Oil Motor Lublin rozjechał Ebut.pl Stal Gorzów
W pierwszym biegu dość niespodziewanie kiepsko spisał się Dominik Kubera, który przyjechał za Szymonem Woźniakiem i Martinem Vaculikiem. Lublinianie dzięki dobrej postawie Jacka Holdera zgarnęli jednak remis 3:3 i to była właściwie ich jedyna wpadka w początkowej fazie meczu. Już w drugiej gonitwie para juniorów Motoru wygrała 5:1, chwilę później to samo powtórzyli Bartosz Zmarzlik i Fredrik Lindgren. Na koniec serii znów zobaczyliśmy remis, ale i tak gospodarze prowadzili już 16:8.
W drugiej części zmagań nadal oglądaliśmy dominację mistrzów Polski, którzy wygrali piąty i szósty bieg w stosunku 4:2. Dopiero w siódmym starcie był w stanie postawić im się Anders Thomsen, który przywiózł za plecami Kuberę i Cierniaka. To dało jednak kolejny remis i dwie pierwsze serie Motor przeszedł bez drużynowej porażki i prowadził już 27:15.
Niemal perfekcyjny był Zmarzlik, który w swoim trzecim biegu przywiózł trzecią "trójkę" i odstawiał rywali na 20-30 metrów. Mistrz świata w poprzednich latach miał nieco problemów pod taśmą startową, ale tym razem nawet w tym elemencie był po prostu najlepszy i jako kapitan prowadził drużynę do zwycięstwa.
Oczywiście pomagali mu niemal wszyscy koledzy z zespołu, którzy w dziewiątym biegu wygrali 4:2, a w kolejnym starcie zdołali to powtórzyć. Duża w tym zasługa Holdera, który na ostatnich dziesięciu metrach dogonił Thomsena i przywiózł "trójkę". Następnie mistrzowie Polski wygrali kolejny bieg 5:1, a później zremisowali 3:3, dzięki czemu po 12. startach byli już pewni wygranej w meczu. Nieco rozluźnieni przed biegami nominowanymi Cierniak i Zmarzlik dali jeszcze ograć się Thomsenowi, ale i tak gospodarze prowadzili 49:29.
Pierwszą prawdziwą niespodziankę zobaczyliśmy dopiero w 14. biegu, kiedy to Stal pierwszy raz wygrała drużynowo w stosunku 5:1. W ostatnim starcie wątpliwości gościom nie pozostawili jednak Zmarzlik i Holder, którzy odpowiedzieli łatwym 5:1 i dali Motorowi wygraną 55:35.
Orlen Oil Motor Lublin - Ebut.pl Stal Gorzów 55:35
Motor:
Stal:
Bieg po biegu: