75-letni polski klub stoi nad przepaścią. Desperacka akcja ratunkowa. "Nie zginie"

Żużel. Pogłębiające się problemy Kolejarza Rawicz doprowadziły do tego, że nie otrzymał on licencji na start w II lidze. Klub jest w wyjątkowo trudnej sytuacji, ale nadal są osoby gotowe podjąć akcję ratunkową. W rozmowie z WP SportoweFakty opowiedziała o niej członkini zarządu Anna Giżewska. - Pojawiają się firmy zainteresowane ewentualnym wsparciem Kolejarza - przyznała. W sprawę mocno zaangażował się również burmistrz Gminy Rawicz.

Kolejarz Rawicz od dłuższego czasu jest w trudnej sytuacji finansowej. Wszystko jeszcze bardziej skomplikowało się po zatrzymaniu prezesa i głównego sponsora Sławomira K., podejrzewanego o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej zajmować się gospodarką odpadami. A pod koniec zeszłego roku zapadła decyzja o nieprzyznaniu klubowi licencji na występy w II lidze.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Żużel. Kolejarz Rawicz zostanie uratowany? Połączyli siły. "Musimy posprzątać po tym, co się wydarzyło"

Kilka dni temu Polski Związek Motorowy odrzucił odwołanie rawiczan, co ostatecznie pogrążyło ich marzenia o starcie w rozgrywkach. "Przede wszystkim nie zostały złożone oświadczenia o niezaleganiu względem ZUS i Urzędu Skarbowego. Klub posiada też zaległości wobec zawodników oraz innych podmiotów. Nie uzupełniono też dokumentów finansowych" - tak uzasadniono tę decyzję.

Mimo to w Rawiczu nadal mają nadzieję na uratowanie klubu. Po tym, jak na jaw wyszły problemy prezesa, misji tej podjął się wiceprezes Radosław Prawucki, który z czasem odsunął się na bok. Obecnie klubem administrują dwie członkinie zarządu - Anna Giżewska i Marlena Neumann. Obie dążą do tego, aby wszelkie formalności zostały dopełnione, a należności uregulowane. Ma w tym pomóc burmistrz Gminy Rawicz Grzegorz Kubik, który niedawno publicznie zapowiedział m.in. udostępnienie klubowi infrastruktury stadionowej oraz dofinansowanie go kwotą 110 tys. zł

  - Miasto jest zaangażowane. Pojawiają się firmy zainteresowane ewentualnym wsparciem Kolejarza, gdyby wystartował w rozgrywkach ligowych. W czwartek widziałam światełko w tunelu. Pojawił się też jakiś pomysł na przyszłość. Nie ukrywajmy, że najpierw musimy posprzątać po tym, co się wydarzyło - przyznała Giżewska w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

Najbliższe dni powinny przynieść decyzję choćby w sprawie tego, czy Kolejarz wystawi drużynę w rozgrywkach młodzieżowych. Natomiast długofalowe funkcjonowanie klubu jest uzależnione od tego, co wydarzy się w kolejnych miesiącach. Chociaż da się wyczuć optymizm. - Są w mieście osoby, które chcą mieć tutaj "czarny sport". Żużel w Rawiczu nie zginie - podkreśliła Giżewska. W najbliższym czasie klub planuje wydać oświadczenie, w którym odniesie się do sytuacji.

Więcej o:
Copyright © Agora SA