Koszmarna kraksa w Rybniku. Motocykl wyleciał w powietrze, zawodnik stracił przytomność

- Niestety Wiktor stracił przytomność i są przy nim służby medyczne - powiedział reporter Canal+ Łukasz Benz, relacjonując sytuację na torze w Rybniku kilka chwil po koszmarnym wypadku w meczu miejscowego ROW-u z Falubazem Zielona Góra.

Choć czwartkowy mecz ROW-u Rybnik z Falubazem Zielona Góra momentami przyniósł kibicom ciekawą walkę na torze, fani zapamiętają go przede wszystkim z sytuacji z biegu nr 3, która zmroziła krew w żyłach. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że skończyło się na strachu, a wszyscy zawodnicy wyszli z karambolu bez szwanku.

Zobacz wideo Sport.pl Fight odc. 13

Ogromny błąd młodego Polaka

Mecz ROW-u z Falubazem był dla obu zespołów niezwykle istotny. Gospodarze chcieli zmazać plamę z ostatniego wyjazdowego spotkania z Ostrovią Ostrów Wielkopolski, przegraną jednym punktem. Goście z kolei mieli zamiar jak najlepiej rozpocząć tegoroczne rozgrywki i zdobyć pierwsze punkty w walce o awans do PGE Ekstraligi.

Od pierwszego wyścigu stało się jasne, że obie strony nie mają zamiaru się poddawać. Rywalizacja na torze była bowiem co najmniej interesująca, co zapowiadało bardzo ciekawe spotkanie. Niestety już w biegu nr 3 miała miejsce bardzo niebezpieczna sytuacja, która wpłynęła na dalszą część zawodów.

Gdy pod taśmą stanęli Patrick Hansen, Krystian Pieszczek, Krzysztof Buczkowski i Wiktor Trofimow było jasne, że rywalizacja będzie niezwykle gorąca. Mało kto spodziewał się jednak tego, co stało się na wejściu w drugi łuk rybnickiego toru. Atakujący z trzeciej pozycji Trofimow nie opanował wówczas motocykla, uderzając w Buczkowskiego i Pieszczka. To okazało się opłakane w skutkach. Cała trójka zawodników poleciała w bandę, motocykl Ukraińca z polską licencją wyleciał w powietrze, a sam zawodnik U-24 stracił przytomność.

- Jak widzimy Krystian Pieszczek i Krzysztof Buczkowski wstali o własnych siłach i zmierzają do parkingu. Niestety gorzej jest z Wiktorem Trofimowem, który stracił przytomność i są przy nim służby medyczne - powiedział kilka chwil po wypadku reporter Canal+ Łukasz Benz.

Ostre słowa rywala. "Sam jest sobie winien"

Kiedy było już jasne, że Wiktor Trofimow odzyskał przytomność i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, do wywiadu przed telewizyjnymi kamerami stanął biorący udział w wyścigu Patrick Hansen. Duńczyk postanowił poważnie skrytykować rywala, którego atak był co najmniej nieprzemyślany.

- Zmarzlik to Zmarzlik, ale on nim nie jest, więc nie wiem, czemu tak pojechał. On nim nie jest. Nie wiem, co on w ogóle myślał, bo nie był z przodu i to był szalony ruch. Moim zdaniem za takie coś powinna być czerwona kartka - powiedział zawodnik ROWu Rybnik.

Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jak czwartkowy wypadek skończył się dla Trofimowa. Zawodnik Falubazu ma przejść dodatkowe badania, po których będzie wiadomo, jak długo potrwa jego przerwa w startach. 

Mimo utraty jednego z zawodników w tak wczesnej fazie spotkania, zespół z Zielonej Góry zdołał wygrać mecz w Rybniku 52:38. To pozwala kibicom Falubazu mieć nadzieję, że ich drużyna będzie w sezonie 2023 niepokonana.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.