Trzykrotny mistrz Polski na skraju bankructwa. Te słowa brzmią jak wyrok. Dramatyczny apel

"Pragniemy podkreślić, że bez tego wsparcia start w kolejnym sezonie rozgrywek będzie niemożliwy" - to fragment apelu władz Unii Tarnów do prezydenta miasta Romana Ciepieli. Klub prosi o pomoc finansową, ponieważ w innym wypadku Tarnów zniknie z żużlowej mapy Polski.

Unia Tarnów jest trzykrotnym drużynowym mistrzem Polski (2004, 2005 i 2012), który jeszcze w 2018 roku występował w ekstralidze. Od tamtego jednak czasu klub, w którego barwach występowali Tomasz Gollob czy Greg Hancock, zaliczył cztery kolejne sezony w I lidze. Z tej Unia również spadła i w 2022 roku występowała już w II lidze, w której także będzie rywalizować w bieżącym roku.

Zobacz wideo Lewandowski schodzi ze sceny. Santos szuka następcy

Unia Tarnów czeka na sponsorów i prosi miasto o pomoc

Kilka dni temu dyrektor generalny i członek zarządu Grupy Azoty (wspiera klub od lat) Zbigniew Paprocki w rozmowie z radiem RDN wstępnie zadeklarował wsparcie tarnowskiego żużla. - Wszyscy liczą na to, że Grupa Azoty, jako dobry i hojny sponsor będzie utrzymywać sekcję żużlową oraz tarnowski sport i my to czynimy. Niemniej jednak dalej czujemy, że jesteśmy w tym wszystkim sami. Jest to dla nas w zarządzie sytuacja trudna i głęboko zastanawiamy się co dalej - powiedział Paprocki i dodał, że zarząd gotowy jest utrzymywać kadrę zawodniczką klubu.

Z kolei w środowy poranek na oficjalnej stronie Unii Tarnów ukazał się apel władz klubu do prezydenta miasta Romana Ciepieli, w który Unia prosi o wsparcie finansowe. Jego treść wskazuje na to, że sytuacja klubu jest bardzo poważna.  "Pragniemy podkreślić, że bez tego wsparcia start w kolejnym sezonie rozgrywek będzie niemożliwy" - czytamy.

"Unia Tarnów jest klubem reprezentującym jedną z najbardziej atrakcyjnych widowiskowo dyscyplin sportowych. Historia naszego klubu sięga lat 50-tych i jest nierozerwalnie związana z miastem Tarnów. To obecnie jedyny działający klub żużlowy w Małopolsce. [...] Świętowaliśmy wiele sukcesów, do których pragniemy wkrótce nawiązać. Śmiało można powiedzieć, że Tarnów żyje żużlem" - podkreśla rada nadzorcza klubu.

"Mam nadzieję, że Pan, jako gospodarz miasta aspirującego do bycia metropolią dostrzeże potrzebę wpierania finansowo naszej dyscypliny oraz dalszego promowania go poprzez żużel" - dalej można przeczytać, że miasto pomija żużel przy dzieleniu środków przeznaczanych na wspieranie sportu. Klub poprosił również o zwolnienie z konieczności ponoszenia opłat za wieczystą dzierżawę terenu stadionu. Działacze podkreślili, że wszelkie inwestycje wokół obiektu były finansowane z budżetu klubu.

Na razie odpowiedzi ze strony władz miasta nie ma. 

Zmagania w II lidze Unia Tarnów rozpocznie w weekend 8-9 kwietnia przeciwko Stali Rzeszów. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.