Grzegorz Ś. z zarzutami od prokuratury. 30 przestępstw. W tle setki milionów zł

Prokuratura Krajowa oskarżyła Grzegorza Ś. o popełnienie 30 przestępstw, m.in. prania pieniędzy, niegospodarność czy kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą - poinformowało Biuro Prasowe Prokuratury. Przedsiębiorca zamierza bronić swoich praw w sądzie i czuje się niewinny.

Prokuratura Krajowa poinformowała tuż przed świętami Bożego Narodzenia, że cztery osoby otrzymały akt oskarżenia za wyrządzenie szkód spółce w wysokości 265 mln złotych. W gronie oskarżonych znalazł się Grzegorz Ś, który miał popełnić 30 przestępstw, w tym pranie pieniędzy (96 mln zł), niegospodarność czy kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. "Czyny zarzucane oskarżonym zagrożone są karą nawet do 15 lat pozbawienia wolności" - czytamy na stronie Prokuratury Krajowej.

Zobacz wideo Ile może zarobić topowy żużlowiec?

Grzegorz Ś. oskarżony o popełnienie 30 przestępstw. Będzie bronił swoich praw w sądzie

Prokuratura Krajowa poinformowała w komunikacie o prowadzeniu postępowania dot. działalności grupy przestępczej w latach 2014-2019, w której uczestniczył Grzegorz Ś. "Jej członkowie wprowadzali w błąd akcjonariuszy spółek należących do jednej grupy kapitałowej, co do opłacalności i rzeczywistego celu transakcji gospodarczych. Dokonywali przeniesienia praw majątkowych oraz majątku ruchomego i nieruchomości, do spółek zagranicznych, kontrolowanych przez prezesa zarządu jednej ze spółek" - czytamy.

Grzegorz Ś. był już zatrzymany przez CBA latem 2019 roku z powodu wyprowadzenia 96 mln złotych ze spółek, którymi zarządzał. Wtedy w gronie pokrzywdzonych były m.in. firmy nieżyjącego Aleksandra Gudzowatego. Ś. opuścił areszt w kwietniu 2020 roku po wpłaceniu kaucji o wartości 3 mln złotych. Mężczyzna przekazał portalowi WP SportoweFakty, że ma zamiar wykazać w sądzie, iż śledczy nie przedstawili dowodów na istnienie zorganizowanej grupy przestępczej.

Grzegorz Ś. pojawił się w polskim sporcie pod koniec lat 90, gdy był jednym z właścicieli żeńskiej drużyny koszykarskiej Color Cap Rybnik. W 2002 roku został prezesem Rafinerii Trzebinia, a potem sponsorował Unię Tarnów, przekazując 6 mln złotych rocznie w latach 2004-2005. Dzięki temu udało się m.in. sprowadzić Tomasza Golloba, który wtedy dostał rekordowy kontrakt. Przez lata był przyjacielem Tomasza Golloba i nawet napisał o nim książkę o tytule "Dlaczego dopiero teraz?! Gollob mistrzem świata. Historia prawdziwa".

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Ś. próbował też wejść do piłki nożnej i w 2017 roku mógł kupić Śląska Wrocław. Wtedy nie udało mu się porozumieć z władzami miasta i wycofał się z transakcji. W 2008 roku brał udział w przejęciu Groclinu Dyskobolii Grodzisk Mazowiecki przez Polonię Warszawa

Więcej o: