Czterokrotny mistrz Polski wyprowadza się ze swojego stadionu. "Niepojęte, irracjonalne"

- To dla mnie niepojęta decyzja. To kompletny paradoks. Ten stadion był przecież zbudowany pod ten sport. Uważam, że trzeba było stanąć na głowie, aby się dogadać, bo to jest irracjonalne, co się stało. Nie wierzę, że klub wyprowadza się przez czynsz - uważa Władysław Komarnicki, senator RP i honorowy prezes Stali Gorzów w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Władze Apatora Toruń opuściły Motoarenę, w której klubowe biura znajdowały się od 2009 roku.

Apator Toruń, czterokrotny mistrz Polski, nie będzie już miał klubowej siedziby na stadionie Motoarena. Z nieoficjalnych informacji wynika, że powodem takiej decyzji jest podwyżka czynszów za wynajem pomieszczeń. Tym samym Apator musi znaleźć nową siedzibę - klubowe władze przebywały na Motoarenie od momentu wybudowania stadionu, czyli od 2009 roku. - Czy jest żal? Tak, bo tracimy cześć swojej tożsamości. Zmusiły nas do tego okoliczności. Nie wiem, czy opuszczamy Motoarenę na zawsze. Czas pokaże - mówił "Przeglądowi Sportowemu" Przemysław Termiński, właściciel Apatora.

Zobacz wideo Ile może zarobić topowy żużlowiec?

Honorowy prezes Stali Gorzów komentuje "wyprowadzkę" Apatora z Motoareny. "Nie mieści mi się w głowie"

Władysław Komarnicki rozmawiał z "Przeglądem Sportowym" na temat wyprowadzki Apatora Toruń z Motoareny. Honorowy prezes Stali Gorzów nie chce uwierzyć w taki scenariusz. - To dla mnie niepojęta decyzja. To kompletny paradoks. Ten stadion był przecież zbudowany pod ten sport. Z całym zapleczem, infrastrukturą. To nie do wiary, że tak zasłużony klub, wizytówka miasta, teraz musi opuścić biura i znaleźć sobie inne miejsce. Nie mieści mi się w głowie, że stało się, jak się stało - powiedział.

Portal ototorun.pl poinformował, że do tej pory płacił 900 tys. złotych rocznie za stadion, a nowa stawka miała wzrosnąć o 11,8 proc. (około 1,006 mln złotych). - Nie przemawia do mnie argument, że to jest decyzja biznesowa i miasto musiało tak postąpić; nie, nie musiało. Uważam, że trzeba było stanąć na głowie, aby się dogadać, bo to jest irracjonalne, co się stało. Nie wierzę, że klub wyprowadza się przez czynsz - dodał Komarnicki, pełniący funkcję senatora RP.

Warto dodać, że Apator Toruń będzie wciąż korzystał z toru żużlowego na Motoarenie. Niewykluczone, że wkrótce klub doczeka się nowego właściciela, ponieważ Przemysław Termiński jest gotów go sprzedać za pięć milionów złotych. Jeśli już miałoby do tego dojść, to najwcześniej po sezonie 2023, żeby spokojnie załatwić wszystkie formalności. Apator zajął czwarte miejsce w poprzednim sezonie PGE Ekstraligi, przegrał rywalizację o trzecie miejsce z Włókniarzem Częstochowa.

Więcej o:
Copyright © Agora SA