Rosjanie wrócą do Grand Prix? Wątpliwości zostały rozwiane

Sezon 2023 najprawdopodobniej będzie kolejnym, w którym w Grand Prix na żużlu zabraknie zawodników z Rosji, m.in. Emila Sajfutdinowa i Artioma Łaguty. Prezydent FIM, Jorge Viegas, nie pozostawił w tej sprawie większych wątpliwości w trakcie ostatniego zebrania organizacji.

Po tym, jak Rosja zbrojnie zaatakowała Ukrainę w lutym bieżącego roku, władze Międzynarodowej Federacji Motocyklowej (FIM), a tym samym światowego żużla, zareagowały bardzo szybko i wykluczyły z międzynarodowych rozgrywek wszystkich reprezentantów Rosji. W ten sposób m.in. tytułu mistrza świata nie mógł w kończącym się roku bronić Artiom Łaguta, zabrakło też Emila Sajfutdinowa, a reprezentacja Rosji nie wystąpiła w Speedway of Nations.

Zobacz wideo Tak wygląda kościół katolicki za 20 mln dolarów. "Proszę skasować to nagranie"

A jak będzie w nadchodzącym sezonie? Podczas gdy w PGE Ekstralidze zostanie dopuszczony występ Rosjan z polskimi paszportami, jeżdżących na polskiej licencji (jak Łaguta i Sajfutdinow), tak w międzynarodowych rozgrywkach nie zapowiada się na większe zmiany.

Rosjanie wrócą do Grand Prix? Wątpliwości zostały rozwiane

Takie wnioski należy wyciągnąć z ostatniej Gali FIM we włoskim Rimini, podsumowującej zakończony sezon 2022. 

"Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane już w pierwszych godzinach zebrania FIM, podczas tradycyjnego raportu prezydenta FIM z działalności organizacji. Portugalczyk Jorge Viegas wymienił sankcje na Rosjan jako jedne z najważniejszych tegorocznych wyzwań i zapewnił wszystkich zgromadzonych, że organizacja pod jego rządami nie wycofa się z podjętych decyzji tak długo, jak długo będzie trwała wojna w Ukrainie" - relacjonuje portal WP SportoweFakty, który cytuje także honorowego wiceprezesa FIM, Andrzeja Witkowskiego.

-  Przemówienie wykluczyło jakiekolwiek próby łagodzenia kierunku, a podczas Gali FIM temat powrotu Rosjan nie pojawił się już nigdy więcej, ani nieoficjalnie, ani tym bardziej oficjalnie. Zresztą nie znam federacji, która byłaby za takim rozwiązaniem. Nie wiem jak zachowaliby się Chińczycy, ale akurat ten kraj w FIM ma bardzo mało do powiedzenia, a w Rimini nie było żadnego przedstawiciela z tego kraju - mówił Witkowski, opowiadając o entuzjastycznym przyjęciu na gali prezesa ukraińskiej federacji, Wadima Kopiłowa.

- To było zupełnie spontaniczne. Gdy Kopiłow został wywołany na scenę, ponad 500 uczestników kongresu wstało ze swoich miejsc i oklaskami wyraziło swoje wsparcie i podziw dla Ukraińców. Było widać szczere zaangażowanie działaczy nawet z odległych krańców świata, którzy współczują Ukraińcom tragedii, jaka dotknęła ich kraj. Kopiłow wzruszył się i bardzo mocno dziękował za wsparcie - dodawał.

Sezon 2023 Grand Prix na żużlu rozpocznie się 29 kwietnia przyszłego roku w Donjim Kralijevcu, w Chorwacji. Tytułu mistrza świata będzie bronił Polak Bartosz Zmarzlik.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.