Lidnbaeck po raz piąty został złapany za jazdę po alkoholu. Sąd nie miał litości

Problemów Antonio Lindbaecka ciąg dalszy. Szwedzki żużlowiec ostatecznie zostanie ukarany za jazdę po alkoholu. Sąd nie miał litości i skazał go na miesiąc pozbawienia wolności.

Antonio Lindbaeck jest z pewnością jedną z najbardziej specyficznych postaci w światowym speedwayu. Urodzony w Brazylii zawodnik wielokrotnie już wpadał w kłopoty, co kończyło się dla niego różnie. Wielu specjalistów uważa, że ze względu na luźne podejście do życia, jego talent nie został w pełni wykorzystany.

Zobacz wideo Tak będzie wyglądać skład Polski na Meksyk?

Michniewicz dostał pytanie o Lewandowskiego. Wymijająca odpowiedźMichniewicz dostał pytanie o Lewandowskiego. Wymijająca odpowiedź

Bolesna kara

Teraz Szwed musi zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Po tym, jak w lutym tego roku policja zatrzymała go w mieście Avesta jadącego pod wpływem alkoholu (w wydychanym powietrzu alkomat zmierzył 1,82 promila), nowy zawodnik PSŻ Poznań będzie musiał odbyć karę miesiąca pozbawienia wolności. Jak podaje portal svt.se, dzisiejszego przedpołudnia szwedzki sąd wydał prawomocny wyrok.

Niewykluczone, że tym razem ponownie Lindbaeck spadnie na cztery łapy. Najbliższe miesiące są bowiem żużlowym sezonem ogórkowym, podczas którego zawodnicy skupiają się na swojej sprawności fizycznej. Oznacza to, że nawet miesiąc w zakładzie karnym, nie musi być dla Szweda dużym problemem w przygotowaniach do sezonu 2023.

To jednak nie koniec. Sam zawodnik zapowiedział już, że będzie starał się o możliwość odbycia kary w formie nadzoru z policyjną bransoletą na kostce. W tym przypadku były uczestnik cyklu Grand Prix nie miałby żadnego problemu z odpowiednim przygotowaniu się do przyszłorocznych rozgrywek.

Nie pierwszy raz

Problemy Lindbaecka z alkoholem były znane praktycznie całemu żużlowemu środowisku. Doświadczony zawodnik w przeszłości dawał się już złapać policji podczas jazdy pod wpływem alkoholu. Sytuacja z lutego była już piątą tego typu w jego życiu. Stąd też szwedzki sąd nie był litościwy i ukarał zawodnika.

Odwyk

Wiosną tego roku, szwedzki żużlowiec rozpoczął już walkę z chorobą, jaką jest alkoholizm. Kilka tygodni spędził on w ośrodku w Filipstad, gdzie, jak sam przyznał, dużo się o sobie nauczył.

Podczas kuracji dowiedziałem się wiele o sobie. Wierzę, że te kilka tygodni mi pomogło i wychodzę stąd zdrowszy i silniejszy - powiedział Lindbaeck kilka miesięcy temu.

Wsparcie zawodnikowi okazywał też jego szwedzki klub, Masarna Avesta. Dyrektor sportowy Roger Uppgard mówił wiosną, że jako działacz klubu, ma obowiązek pomóc podopiecznemu w potrzebie.

Alkoholizm to choroba i mamy obowiązek wspierać Antonio, jako jego pracodawca. Robimy co możemy, żeby mu pomóc. Jednocześnie to, co zrobił, nie jest czymś, co w jakikolwiek sposób pochwalamy. Nie można żyć w ten sposób - powiedział Uppgard we wiosennej rozmowie z svt.se.

Zaprezentowano kalendarz Speedway Grand Prix 2023. Jest niespodziankaZaprezentowano kalendarz Speedway Grand Prix 2023. Jest niespodzianka

Nowa przygoda

W Polsce, w sezonie 2023, Lindbaeck będzie miał do wykonania bardzo trudne zadanie. Szwed został jednym z liderów beniaminka eWinner 1. Ligi, PSŻ Poznań, którego celem będzie utrzymanie się na bardzo silnym zapleczu PGE Ekstraligi. 

Więcej o: