Kompletny chaos u byłych mistrzów Polski. "Coś mu nie pasowało i stworzył sobie nowy klub"

Były drużynowy mistrz Polski, Polonia Piła, nie wystartuje w rozgrywkach w sezonie 2023. Taką informację możemy przeczytać na oficjalnym fanpage'u klubu. Sytuacja jest jednak dużo bardziej zawiła. Niewykluczone, że w grodze Staszica motocykle i tak zawarczą. Wszystko zależy od... menadżera zespołu.

Tegoroczny dzień niepodległości jest dla kibiców Polonii Piła niezwykle chaotyczny. Z jednej strony prezes Robert Sikorski oficjalnie zapowiedział, że klub nie wystartuje w sezonie 2023 w rozgrywkach 2. Ligi Żużlowej. Z drugiej strony, zupełnie nowy podmiot stworzył menadżer Ryszard Dołomisiewicz, który od dłuższego czasu robi wszystko, by Polonia z żużlowej mapy nie zniknęła. Cała historia jest jednak niezwykle zawiła i intrygująca.

Zobacz wideo Tak będzie wyglądać skład Polski na Meksyk?

Biała flaga

Na początek omówmy to, co jest już pewne. ŻKS Polonia Piła, stowarzyszenie stworzone rok temu, na pewno nie pojawi się na żużlowych torach w sezonie 2023. Prezes Robert Sikorski potwierdził to zarówno w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", jak i na klubowym fanpage'u. Jako powód takiej decyzji podano brak stuprocentowej pewności co do zamknięcia budżetu. To z kolei mogłoby prowadzić do pogłębienia się długów, które mogłyby skutecznie uśmiercić klub już za rok. 

Już kilkanaście dni temu prezes Sikorski przyznawał, że jest zawiedziony postawą lokalnego biznesu, który mimo słów wsparcia, nie zainwestował w klub obiecanych pieniędzy. Przez to też zdecydowana większość budżetu pokryła firma Budmax-Stal, która jest własnością Sikorskiego. Gorzkie słowa popłynęły też w stronę kibiców, których wraz z biegiem sezonu i brakiem solidnych wyników, na stadionie było coraz mniej, choć jak na 2. Ligę Żużlową i tak frekwencja była zadowalająca.

Zaprezentowano kalendarz Speedway Grand Prix 2023. Jest niespodziankaZaprezentowano kalendarz Speedway Grand Prix 2023. Jest niespodzianka

Kontynuacja pracy

Niedługo po oblikowaniu rozmowy z Robertem Sikorskim w "Przeglądzie Sportowym", głos zabrał menadżer Polonii Piła, Ryszard Dołomisiewicz. Według jego słów, opublikowanych na portalu "Po Bandzie", żużel w Pile nie zginie i nadal będzie prężnie działał. 

Uproszczę sprawę: zaczęło się od tego, że Robert Sikorski, który stał na czele Stowarzyszenia z powodów osobistych zrezygnował z tej funkcji. To jednak jego decyzja i nie jest to żadną tragedią, dlatego że żużel w Pile będzie kontynuowany. Za podpisywanie umów na przyszły sezon odpowiedzialna jest nowa pani prezes. Z tego co wiem, komplet umów znajduje się już u niej na biurku i skład jest gotowy. Środki finansowe na funkcjonowanie klubu są, więc nie grozi nam nie wystartowanie w lidze w kolejnym sezonie. Wracając do tematu, żużel w Pile wraca do osób, które z tej Piły faktycznie pochodzą

- mówi Dołomiesiewicz w rozmowie z "Po Bandzie".

Tutaj pojawia się pierwsza nieścisłość. Według słów popularnego "Dołka" to prezes Sikorski zrezygnował z posady, a klub jako stowarzyszenie ŻKS Polonia nadal będzie działał. Jak już jednak wiemy, ŻKS oficjalnie ogłosił, że do rozgrywek nie przystąpi. W co więc gra Dołomisiewicz?

Krzysztof KasprzakGKM Grudziądz zaprezentował skład. Krzysztof Kasprzak porównany do klauna i parówki

Nowy twór

Wszystko wskazuje na to, że to właśnie menadżer zespołu z sezonu 2022 stoi za stworzeniem nowego podmiotu, będącego spółką z ograniczoną odpowiedzialnością. Jej prezesem ma być Renata Parchimowicz, a na jej stole mają leżeć podpisane kontrakty zawodników. 

Dzisiejszego popołudnia miała miejsce swoista ofensywa medialna "Klubu Sportowego Polonia Piła". W sieci pojawiły się zarówno media społecznościowe podmiotu, jak i strona internetowa. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że chociażby w logo, zupełnie niezwiązanym z tradycyjnym, czy też na wspomnianej stronie, nie zabrakło błędów ortograficznych.

Screen ze strony internetowej nowej Polonii Piła z błędem ortograficznym w treści.Screen ze strony internetowej nowej Polonii Piła z błędem ortograficznym w treści. Screen / klubpoloniapila.pl

Szara eminencja

Choć Ryszard Dołomisiewicz podkreśla, że jedynie pomagał w skompletowaniu składu na sezon 2023, coraz więcej wskazuje, że to właśnie on będzie szarą eminencją, ciągnącą za sznurki w nowym klubie. Potwierdził to jeden z pracowników ŻKS Polonia, który prosił o zachowanie anonimowości.

Dołek już od jakiegoś czasu chciał przejąć klub, ale coś mu nie pasowało, więc stworzył swój. Ciekawi mnie tylko czy wie, że długi i tak będzie musiał spłacać. Jakiś czas temu prosił nas o dostępy do mediów społecznościowych. Nie daliśmy mu ich i teraz widać jak to wygląda

- powiedział nam informator.

Transferowy huragan mistrzów Polski. Trzy wielkie transfery. 6 mlnTransferowy huragan mistrzów Polski. Trzy wielkie transfery. 6 mln

Prezydent wiedział o planach

Jakby tego było mało, według doniesień Macieja Brzezińskiego, całe zamieszanie działo się za zgodą prezydenta Piły, Piotra Głowskiego. Wygląda więc na to, że Ryszard Dołomisiewicz dostał zielone światło na dalszą działalność i kontrolę nad pilskim speedwayem. Dodatkową ciekawostką jest fakt, iż popularny "Dołek" rozmawiał o kontraktach z nowymi zawodnikami zarówno jako reprezentant ŻKS Polonia, jak i nowego KS Polonia. Menadżer działał więc na dwa fronty, przygotowując grunt pod przejęcie pilskiego żużla.

Na ten moment zupełnie nie wiadomo, czego kibice mogą się spodziewać. Na nowo powstałym fanpage'u informuje się o podpisaniu umów przez Artura Mroczkę i Marcina Jędrzejewskiego. Na innym, także nowo powstałym i wyglądającym znacznie bardziej profesjonalnie, możemy znaleźć informacje o podpisaniu umowy z ulubieńcem fanów, Norbertem Kościuchem. Ciężko więc połapać się w całej sytuacji.

Więcej o: