Rosjanie coraz bliżej powrotu do polskiej Ekstraligi. Szereg warunków

Rosyjscy żużlowcy w przyszłym sezonie prawdopodobnie wrócą do polskiej ligi żużlowej. Na razie chodzi tylko o tych Rosjan, którzy posiadają także polskie obywatelstwo. Będą musieli jednak spełnić szereg warunków, w tym zdobyć polską licencję i zgłosić się do startów jako Polak - informują WP Sportowe Fakty.

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę Polski Związek Motorowy wykluczył wszystkich Rosjan z rozgrywek żużlowej PGE Ekstraligi. Dotyczyło to także tych, którzy posiadali podwójne obywatelstwo. Tym samym do startów nie zostali dopuszczeni Artiom Łaguta, Emil Sajfutdinow i Andriej Kudriaszow, którzy mają polskie paszporty. Jak ujawniły WP Sportowe Fakty, od przyszłego sezonu może się to zmienić.

Zobacz wideo Ile może zarobić topowy żużlowiec?

Rosjanie z polskimi paszportami wrócą na ligowe tory? Będą musieli startować jako Polacy

Jak ustalono, wymieniona trójka nawet bez oficjalnej decyzji związku będzie mogła uczestniczyć w listopadowym okienku transferowym. Dopuszczenie ich do jazdy w następnym sezonie może okazać się tylko formalnością. Wystarczy, że tym razem wyślą formularze zgłoszeniowe, w których zaznaczą, że będą startować jako Polacy. Dotyczy do zarówno Łaguty i Kudriaszowa, którzy mają nadal ważne kontrakty w swoich klubach, jak i Sajfutdinowa, który zamierza podpisać nową umowę z Apatorem Toruń.

Samo zgłoszenie się do jazdy jako Polak nie wystarczy. Od żużlowców może być wymagane spełnienie określonych warunków. Wśród nich będzie np. zdobycie polskiej licencji żużlowej. Żaden z warunków nie powinien być jednak na tyle uciążliwy, by stanowił realną przeszkodę do powrotu na tor. Wygląda więc na to, że dopuszczenie trójki Rosjan do startów w polskiej lidze to tylko kwestia czasu.

Sprawę może skomplikować jeszcze Międzynarodowa Federacja Motocyklowa FIM. PZM wysłał już do niej wstępne zapytanie o interpretację przepisów odnośnie zmiany międzynarodowej licencji u wymienionych Rosjan. Póki co nie otrzymał odpowiedzi. Należy zaznaczyć, że FIM wcale nie musi się zgodzić na takie rozwiązanie.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Największe chęci powrotu do Ekstraligi wykazywał Artiom Łaguta. Były mistrz świata potępił wojnę, a następnie próbował sądownie wpłynąć na zmianę decyzji PZM. Jego zespół Betard Sparta Wrocław wysyłał do federacji opinie prawne, które wskazywały na bezzasadność zawieszenia zawodnika dysponującego polskim obywatelstwem.

Więcej o: