Żużlowe kluby mają dwie strategię na pozyskiwanie zawodników. Albo sami szkolą młodzież i później mogą sprzedawać ich za tak zwany ekwiwalent, albo pozyskują gotowy, wyszkolony "produkt". Paweł Trześniewski jest jednym z żużlowców, którzy niebawem mogą zmienić klub i zapewnić dawnemu pracodawcy wspomniany ekwiwalent.
Trześniewski urodził się w 2005 roku i od dzieciństwa związany jest z ROW-em Rybnik. Od końcówki sezonu 2021 jeździ na poziomie ligowym. Niebawem młody żużlowiec może zostać zawodnikiem Sparty Wrocław. Zadanie może jednak nie być takie proste, zwłaszcza że 17-latek może być obecnie wart już około 1,5 miliona złotych. Wszystko za sprawą wysokiego ekwiwalentu, a więc kwoty za szkolenie.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.
"Swoją drogą ciekawe co będzie z Pawłem Trześniewskim. Słyszę, że jest spore zainteresowanie ze strony ekstraligowców (Krosno, Wrocław)" - napisał na Twitterze Marcin Karwot, użytkownik zorientowany w sprawach związanych z ROW-em Rybnik.
Gdyby Trześniewski zmienił jednak klub, stałby się najdroższym młodym żużlowcem w lidze polskiej. W przeszłości bowiem nikt nie zapłacił nigdy tyle za żadnego juniora. Obecnie najwięcej zapłacono za Tomasza Bajerskiego, który w 1997 roku zamienił Toruń na Gorzów Wielkopolski. W porównaniu do wartości Trześniewskiego było to "zaledwie" 600 tysięcy złotych.