Rodzi się potęga za państwowe pieniądze. Boniek zapowiada dominację przez 10 lat

Motor Lublin kilka dni temu został mistrzem Polski na żużlu. Lublinianie dobrze wykorzystali budżet, którym dysponują dzięki kasie od sponsorów. Wśród nich są spółki skarbu państwa, przez co na klub spada krytyka. - Te powtarzane bez przerwy zarzuty stają się już naprawdę nudne - odpowiada w rozmowie z WP Sportowe Fakty szef klubu, Jakub Kępa.

Żużlowy Motor Lublin przeżywa swoje wielkie dni. W minioną niedzielę ten klub po raz pierwszy w swojej historii został mistrzem Polski. A to nie wszystko. Klub ogłosił, że w następnym sezonie dla Motoru będzie jeździł największy gwiazdor polskiego żużla i mistrz świata, Bartosz Zmarzlik. "Zaczyna się nowa era w polskim żużlu. Motor mistrz plus Zmarzlik, który dołączy do nich w nowym sezonie. Pozostali mają zero szans. To może być 10 lat triumfów" – stwierdził na Twitterze Zbigniew Boniek.

Zobacz wideo Akcja Polaków była fenomenalna, ale to tylko wybryk

Mateusz Cierniak indywidualnym mistrzem świataCierniak indywidualnym mistrzem świata na żużlu. Największy sukces w karierze

Motor Lublin krytykowany za pobieranie pieniędzy ze skarbu państwa. Prezes odpowiada

Motor swoje sukcesy zawdzięcza w dużej mierze dzięki sporemu budżetowi. Nie jest on najwyższy w lidze, ale lublinianie są w finansowej czołówce. A to wszystko dzięki pieniądzom od sponsorów, wśród których są głównie spółki Skarbu Państwa. Chodzi na przykład o kopalnię Bogdanka czy Grupę Azoty Puławy. Właśnie przez to Motor jest krytykowany. Niektórzy podnoszą, że za sukces lubelskiego klubu zapłacili podatnicy, którzy niekoniecznie chcieliby, żeby pieniądze szły na klub żużlowy.

Prezes klubu Jakub Kępa w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty odpiera te zarzuty. Wskazuje, że sponsorami klubu są spółki, które prowadzą działalność w tym regionie i są z nim związane. - Te powtarzane bez przerwy zarzuty stają się już naprawdę nudne. Każdy, kto choć trochę zna realia, doskonale rozumie, że te podmioty inwestują w sport z wypracowanych wcześniej zysków. Tak samo dzieje się w innych dyscyplinach, ale tylko w żużlu robi się z tego lament. Warto również dodać, że obie spółki wspierają nie tylko żużel, ale także inne sporty w naszym regionie, ale tam nie mówi się o tym w tych kategoriach. Moim zdaniem to wynika ze zwykłej zawiści części środowiska żużlowego – oznajmił.

Wielki transfer Motoru Lublin został potwierdzony. Efekt kilkuletniej pracyWielki transfer Motoru Lublin został potwierdzony. Efekt kilkuletniej pracy

- Dla mnie takie opinie wynikają ze zwykłej zazdrości tych, którzy nie mogą liczyć na takie finansowanie. Co więcej, przez wypowiadanie takich tez te spółki raczej się u nich nie pojawią, bo ich władze z pewnością nie będą na to chętne. Takie działania naprawdę nie pomagają, a poza tym źle świadczą o przedsiębiorczości jednego czy drugiego prezesa. Jeśli będziemy to w kółko negować, to za chwilę te firmy przeniosą się do innych sportów, gdzie nie słychać takich narzekań – dodał ekspert żużlowy Krzysztof Cegielski.

Więcej o: