Nawet znakomity Zmarzlik nie dał rady. Oto nowy mistrz Polski. Pierwszy raz

Motor Lublin po raz pierwszy w historii zdobył drużynowe mistrzostwo Polski na żużlu! W rewanżowym meczu finałowym PGE Ekstraligi lublinianie z nawiązką odrobili dwunastopunktową stratę z pierwszego spotkania i pokonali Moje Bermudy Stal Gorzów z mistrzem świata Bartoszem Zmarzlikiem 53:37.

Przed rozpoczęciem rywalizacji finałowej faworytem byli żużlowcy Motoru Lublin, którzy pewnie wygrali fazę zasadniczą PGE Ekstraligi. Pierwszy mecz finałowy, który odbył się dwa tygodnie temu w Gorzowie, padł jednak łupem gospodarzy. Stal wygrała i to wysoko - 51:39, a fantastyczne zawody zaliczył trzykrotny mistrz świata Bartosz Zmarzlik, zdobywca 16 punktów

Zobacz wideo Ile może zarobić topowy żużlowiec?

Motor Lublin po raz pierwszy w historii drużynowym mistrzem Polski na żużlu

Miało to wszystko dodatkowy podtekst, gdyż Zmarzlik po sezonie zamieni Stal Gorzów właśnie na Motor, ale mecz w Gorzowie pokazał, że nie ma to dla niego najmniejszego znaczenia, gdyż chciałby pożegnać się ze swoim klubem w najlepszy możliwy sposób - drużynowym mistrzostwem Polski. 

W pierwszych biegach gospodarze nie potrafili wykorzystać przewagi własnego toru i odjechać swojemu przeciwnikowi. Nawet bieg nr 2, w którym występowali juniorzy obu zespołów i zdecydowanym faworytem była para Motoru Wiktor Lampart - Mateusz Cierniak, nie potoczył się po ich myśli, gdyż Cierniak po upadku na tor został wykluczony i nawet wygrana Lamparta dał tylko punktowy remis 3:3. 

Po pięciu biegach lublinianie prowadzili tylko 16:14, ale biegi szósty i siódmy zakończyły się podwójnymi wygranymi Motoru, który wykorzystał to, że zespół gości mógł głównie liczyć na Bartosza Zmarzlika, a tego w wymienionych biegach nie było. Najpierw para Mikkel Michelsen - Wiktor Lampart, a następnie duet Dominik Kubera - Jarosław Hampel przywiozły wyniki 5:1 i przewaga Motoru w tym meczu wzrosła do dziesięciu punktów (26:16). To oznaczało zaledwie dwa punkty straty gospodarzy do rywali w całym dwumeczu. 

Marcin Lewandowski"No przecież to jest chore". Marcin Lewandowski o systemie w polskim sporcie

Stal odpowiedziała dwiema kolejnymi wygranymi świetnego Zmarzlika, ale w biegu dziesiątym prowadzący na ostatnim okrążeniu Martin Vaculik zaliczył na ostatnim łuku defekt i zamiast 3:3, zrobiło się 5:1 dla gospodarzy. Dzięki temu Motor mógł świętować odrobienie dwunastopunktowej straty w dwumeczu (36:24), co na daną chwilę oznaczało tytuł mistrza Polski dla lublinian. Vaculik po tym wydarzeniu wyglądał na załamanego, aż przyklęknął po przyjeździe na metę, gdyż jechał w tym wyścigu świetnie i koszmar sprzętowy pozbawił go pewnych trzech punktów.

- Pierwszy raz od dziewięciu lat mi się zdarzyło coś takiego - mówił Słowak już w parku maszyn. To jednak punktów Stali nie zwróciło. Po dwunastu biegach przewaga Motoru wynosiła już czternaście punktów - 43:29. W biegu nr 13, tuż przed nominowanymi, gospodarzom pokrzyżował szyki upadek Mikkela Michelsena, który został słusznie wykluczony. Fantastyczny pojedynek Zmarzlika z Kuberą, wygrany przez mistrza świata, sprawił, że w dwumeczu znów był remis (w meczu 45:33 dla Motoru), więc o wszystkim miały zadecydować biegi nominowane.

Po biegu nr 14 niemal wszystko było już jednak jasne, bo po zderzeniu z Mikkelem Michelsenem przewrócił się Szymon Woźniak i został wykluczony. Patrick Hansen nie poradził sobie z parą Michelsen - Kubera i Motor prowadził już 50:34, a w dwumeczu 89:85 - w ostatnim biegu jeden z gospodarzy po prostu musiał dojechać do mety.

Motor Lublin ostatecznie pokonał Moje Bermudy Stal Gorzów 53:37, a w finałowym dwumeczu 92:88 i sięgnął po pierwsze w historii mistrzostwo Polski. A w przyszłym sezonie nowi mistrzowie Polski mogą być przecież jeszcze mocniejsi, mając w składzie Bartosza Zmarzlika, który z pewnością zakończy swój ostatni sezon w Stali z dużym niedosytem.

Motor Lublin - Moje Bermudy Stal Gorzów 53:37

Motor Lublin - 53:

  • Jarosław Hampel - 12+2 (1',2,3,1',3,2)
  • Fraser Bowes - 0 (-) 
  • Maksym Drabik - 10+2 (2,3,0,2,2,1)
  • Mikkel Michelsen - 7+1 (1,3,0,1,w,2')
  • Mateusz Cierniak - 3 (w,1,2)
  • Wiktor Lampart - 6+2 (3,2',1')
  • Dominik Kubera - 15+1 (3,2',2,3,2,3)

Stal Gorzów - 37:

  • Szymon Woźniak - 2 (0,1,1,0,0,w)
  • Patrick Hansen - 2 (0,1,0,1)
  • Anders Thomsen - ZZ
  • Bartosz Zmarzlik - 19 (2,3,3,3,2,3,3)
  • Martin Vaculik - 10 (3,2,1,0,3,1,0)
  • Oskar Paluch - 3 (2,0,0,1)
  • Mateusz Bartkowiak - 1 (1,0)
  • Wiktor Jasiński - 0 (-)

Pierwszy mecz: 51:39 dla Stali. Mistrzostwo: Motor Lublin

Więcej o: