Świetne informacje ws. Miedzińskiego. Opuścił szpital. "Mówiliśmy, że twardziel"

Adrian Miedziński powoli wraca do zdrowia po wypadku, jakiemu uległ w trakcie półfinałowego meczu 1. Ligi Żużlowej. Kilka godzin temu władze Abramczyk Polonii Bydgoszcz przekazały kolejne optymistyczne informacje. Zawodnik wrócił do domu. "Wszystko zmierza w dobrym kierunku!" - czytamy na Twitterze pracodawcy Miedzińskiego.

Znakomite wieści w sprawie Adriana Miedzińskiego. Jak poinformował w sobotę Abramczyk Polonia Bydgoszcz, zawodnik nie wymaga już dalszej hospitalizacji. Po niespełna miesięcznym pobycie w szpitalu przyszedł czas na domową rekonwalescencję. To właśnie wśród bliskich żużlowiec przejdzie kolejny etap leczenia oraz rehabilitacji. "Wspaniałe wiadomości! Adrian Miedziński opuścił toruński szpital i jest już w domu! Wszystko zmierza w dobrym kierunku! Rozmawialiśmy z Adrianem i zapowiedział, że niebawem wpada na kawę. Mówiliśmy, że twardziel?" - napisał pracodawca 37-latka na Twitterze. 

Zobacz wideo Milik o biologicznym ojcu: Nie szukam z nim kontaktu

Znakomite wieści ws. Miedzińskiego. Opuścił szpital. Powrót na tor pod znakiem zapytania

Przypomnijmy, w piątek 26 sierpnia podczas półfinałowego meczu 1. Ligi Żużlowej pomiędzy Stelmet Falubazem Zielona Góra a Abramczyk Polonią Bydgoszcz Miedziński uległ fatalnemu w skutkach wypadkowi. Polak stracił panowanie nad motocyklem i mocno uderzył w tor. Na miejscu kolizji natychmiast zjawili się lekarze, po czym zawodnika przewieziono do szpitala. Tam podjęto decyzję o wprowadzeniu żużlowca w stan śpiączki farmakologicznej z uwagi na liczne obrażenia.

Leon Langsta?dtlerTragedia na torze Hockenheim. Nie żyje Leon Langstadtler

W wyniku wypadku Miedziński doznał m.in. obrażeń głowy w postaci urazu aksonalnego, urazu odcinka szyjnego i piersiowego kręgosłupa. Mimo tak ciężkich obrażeń zawodnik bardzo szybko dochodzi do siebie. Najpierw zaczął samodzielnie oddychać, a następnie został wybudzony ze śpiączki. Lekarze poinformowali kilkanaście dni temu, że 37-latek rozpoznaje bliskich i jest w stanie z nimi rozmawiać. A teraz żużlowiec opuścił szpital. 

Choć Miedziński jest w coraz lepszej formie, to nie wiadomo, czy powróci do rywalizacji. Niedawno portal Interia donosił, że na kontynuowanie kariery nie zgadza się rodzina zawodnika. "Podobno najbardziej przeciwna powrotowi Adriana ma być jego partnerka, która chce wręcz, by sprzedał motocykle. Każdy z otoczenia żużlowca ma świadomość, że uciekł spod topora i kolejnym razem może nie mieć już tyle szczęścia" - czytamy.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Janusz KołodziejSEC: Janusz Kołodziej indywidualnym wicemistrzem Europy

Miedziński jest bardzo doświadczonym żużlowcem. Z reprezentacją Polski dwukrotnie sięgał po drużynowy Puchar Świata. W dorobku ma także tytuł drużynowego mistrza świata juniorów. Oprócz tego dwukrotnie zdobywał tytuł drużynowego mistrza Polski. Sukcesy Miedzińskiego przeplatały się jednak z ogromnym pechem. Na koncie żużlowca widnieje ponad 150 upadków. Wypadek z półfinałowego meczu 1. Ligi Żużlowej nie był pierwszym, kiedy stracił panowanie nad motorem na wyjściu z łuku.

Więcej o: