Burdy kibiców przerwały mecz Ekstraligi. Musiała interweniować ochrona [WIDEO]

Derby Wielkopolski jak określa się starcie Ekstraligi pomiędzy Arged Malesą Ostrów a Fogo Unią Leszno zostało przerwane na niemal 20 minut. Wszystko przez zachowanie kibiców gości, którzy wszczęli awanturę i musiała interweniować ochrona.

Ekipa Fogo Unii Leszno nie dała szans beniaminkowi i pokonała Arged Malesę Ostrów 57:33, a na torze znakomicie spisywał się Piotr Pawlicki. Mecz nie został jednak zapamiętany tylko ze względu na sportową rywalizację. 

Zobacz wideo Lewandowski numerem jeden na liście życzeń Barcelony? Potwierdza kataloński dziennikarz

Artiom ŁagutaArtiom Łaguta pozwał PZM. Rosjanin oskarża o łamanie jego praw

Mecz Ekstraligi został przerwany przez zachowanie kibiców. Interweniowała ochrona

Po zakończeniu ósmego biegu sędzia zawodów Paweł Słupski musiał je przerwać na niemal 20 minut. Będący na meczu kibice gości, czyli drużyny z Leszna zaczęli rzucać na tor różne przedmioty i atmosfera w ich sektorze robiła się coraz bardziej napięta. Próbowali również sforsować płot odgradzający ich od kibiców gospodarzy. Do tego jednak nie doszło, a bardzo szybko rozpoczęły również interwencję służby porządkowe i ochrona. Pierwsze zajścia pomiędzy kibicami odbyły się także przed rozpoczęciem meczu i wówczas interweniowała policja. 

Sytuacja stopniowo zaczęła się uspokajać, co skutkowało wznowieniem meczu. Zawodnicy na czas zamieszek zjechali do parku maszyn, a przerwa nie zmieniła przebiegu wyścigu. Żużlowcy Unii nadal zdecydowanie dominowali i utrzymali swoją przewagę do końca starcia. 

 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Leon MadsenSEC: Dwóch Polaków na podium w Rybniku, zwycięstwo Madsena

Fogo Unia Leszno zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli Ekstraligi, mając 10 punktów starty do liderującego Motoru. Ekipa z Ostrowa radzi sobie w rozgrywkach o wiele gorzej. Zajmuje bowiem ostatnie miejsce i przegrała wszystkie 11 spotkań. Poprzednie spotkanie derbowe pomiędzy ekipami zakończyło się natomiast wygraną Unii przed własną publicznością 56:34.

Więcej o: