Chwile grozy w Rzeszowie. Motocykl wystrzelił w powietrze. Rywal wjechał w zawodnika

Chwile grozy przeżyli kibice podczas meczu 2. Ligi Żużlowej w Rzeszowie. Zawodnik tamtejszej Stali uległ groźnie wyglądającemu wypadkowi. Jego motocykl aż wystrzelił w powietrze.

W niedzielę w 2. Lidze Żużlowej doszło do pojedynku pomiędzy Texom Stalą Rzeszów a Optibet Lokomotiwem Daugavpils (łotewski zespół występujący w Polsce od 2005 roku – red.). Do 12. biegu mecz przebiegał bez zakłóceń, ale wtedy doszło do bardzo groźnie wyglądającego wypadku.

Zobacz wideo Lewandowski numerem jeden na liście życzeń Barcelony? Potwierdza kataloński dziennikarz

Mateusz Majcher poturbowany po wypadku. Uderzył w niego motocykl rywala

Na pierwszym okrążeniu kontrolę nad swoją maszyną stracił zawodnik Stali, Mateusz Majcher. Najpierw przednie koło powędrowało do góry, aż w końcu cały motocykl wystrzelił w powietrze. Majcher oczywiście spadł z maszyny i uderzył o tor. Na domiar złego za nim jechał jeszcze jeden zawodnik. Ricards Ansviesulis mógł zrobić niewiele w tej sytuacji, ale i tak zachował się bardzo dobrze. Umyślnie położył maszynę na torze, aby nie wpaść z pełnym impetem na swojego rywala. Motocykl i tak jednak uderzył w Majchera. Na nagraniu z tego zdarzenia widać, że kibice aż złapali się za głowy widząc ten wypadek.

Na szczęście okazało się, że Majcher, mimo że jeszcze uderzył w bandę, to nie odniósł poważnych obrażeń. Zawodnik wstał o własnych siłach, ale został zwieziony z toru karetką.

Mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem Optibet Lokomotivu Daugavpils 47:43.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.