Trzykrotny mistrz świata wyzywa rywala do walki w klatce. Klub reaguje

Od dawna wiadomo, że trzykrotny mistrz świata na żużlu Tai Woffinden chciałby spróbować swoich sił w klatce. Anglik wie też, z kim chciałby się zmierzyć. Klub jego rywala nie pozostawił żanych złudzeń. - Wyśmialiśmy propozycję - powiedział prezes w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Ostatnie sezony w Grand Prix nie należą do Taia Woffindena. 32-letni Brytyjczyk, trzykrotny mistrz świata na żużlu (2013, 2015, 2018), od ponad trzech lat nie wygrał ani jednych zawodów z udziałem najlepszych żużlowców świata. Mimo to, w 2020 roku został wicemistrzem świata, ustępując jedynie Bartoszowi Zmarzlikowi. W tym sezonie Anglik też zawodzi na torze. Być może dlatego, że jego myśli skupione są na innych aktywnościach, takich jak prowadzenie vloga, skoki ze spadochronem czy... planowanie walki w klatce.

Zobacz wideo Lewandowski numerem jeden na liście życzeń Barcelony? Potwierdza kataloński dziennikarz

23 czerwca 2012 r. w Gorzowie odbyła się jubileuszowa 150. runda cyklu Grand Prix. To był turniej pełen sensacji. W wielkim finale pojechało aż dwóch debiutantów. Wygrał ten starszy - Słowak Martin Vaculik, który zastępował kontuzjowanego Jarosława Hampela, za nim na mecie Australijczyk Chris Holder i 17-letni Bartosz Zmarzlik! Gdy żużlowcy wybierali pola startowe na decydującą rozgrywkę, zaczęło mocno padać i nasi trochę się pogubili. Vaculik natychmiast uciekł daleko do przodu, a Holdera próbował naciskać Zmarzlik. Nie udało się. Ostatni w finale został Tomasz Gollob. Junior ze Stali Gorzów jechał wtedy w żółto-niebieskich, klubowych barwach. - To dla ciebie tato! Mój prezent na Dzień Ojca! I dla wszystkich kibiców Polski oraz Stali - wykrzyczał młodzieniec przez wejściem na podium.Zmarzlik ma poważnego rywala w GP Polski. "Już dwa razy mi się to udało"

Prezes Włókniarza skomentował szalony pomysł Woffindena. "Wyśmialiśmy propozycję"

- Dałem ci to, o co prosiłeś! Teraz podpisz umowę i przestań być ci… Sam mówiłeś, że tego chcesz - taki wpis pojawił się na koncie twitterowym Tai Woffindena, trzykrotnego mistrza świata na żużlu i zawodnika Betard Sparty Wrocław. Wpis wywołał mnóstwo spekulacji, bo nie wiadomo, do kogo zwracał się Woffinden. Pierwsza teoria jest taka, że komentarz był skierowany do działaczy klubu, aby ci w końcu podpisali aneks finansowy do kontraktu gwiazdora.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Z kolei druga teoria jest taka, że Woffinden zwrócił się do Leona Madsena, zawodnika Włókniarza Częstochowa. Od dawna wiadomo bowiem, że po sezonie Anglik chciałby zmierzyć się z Duńczykiem, ale nie na torze żużlowym, tylko właśnie w klatce. Nie wiadomo, dlaczego Woffinden chce walczyć akurat z Madsenem, ani na jakich zasadach miałby odbyć się ten pojedynek. Wiadomo za to, że do tej walki potrzeba zgody obu klubów, a działacze Włókniarza postawili sprawę bardzo jasno – do żadnej walki nie dojdzie.

- Pod moją nieobecność Leon opowiedział o tym pomyśle Taia Woffindena wiceprezesowi klubu Danielowi Mlekowi. Oczywiście odpowiedź naszego klubu może być tylko jedna i dopóki Leon jest naszym zawodnikiem, to do żadnej walki nie dojdzie. Wyśmialiśmy propozycję i skupiamy się na żużlu – powiedział w rozmowie z WP Sportowe Fakty prezes Włókniarza Michał Świącik.

Polski klub chce pomóc Rosjaninowi, bo na to zasługuje. Polski klub chce pomóc Rosjaninowi, bo na to zasługuje. "Drzwi otwarte"

W przeszłości dochodziło już do walk żużlowców, choćby na gali MMA VIP. Wtedy jednak do czynienia mieliśmy z zawodnikami, którzy już skończyli kariery. Tutaj chodzi o czołowych żużlowców na świecie. Sparta najprawdopodobniej również nie wyrazi zgody na walkę. We Wrocławiu zawodnicy podpisują kontrakty, na mocy których mają zakaz uprawiania sportów ekstremalnych, chociaż Woffindenowi akurat wolno skakać ze spadochronem.

Więcej o: