Były mistrz Europy opowiedział o relacjach z ojcem. "Łapałem doła i chciałem z tym skończyć"

- Wiele razy zdarzało się jednak, że łapałem doła i chciałem z tym skończyć - wyznał w rozmowie z "WP Sportowe Fakty" Mikkel Michelsen, jeden z największych rywali Bartosza Zmarzlika. 28-latek zdecydował się na smutne wyznanie i opowiedział o trudnych relacjach z ojcem.

Michelsen w rozmowie z portalem opowiedział o relacjach ze swoją rodziną. Były mistrz Europy wyznał, że od dziecka był bardzo ambitny i wybuchowy. Jak twierdził, swoje piętno odcisnęły na nim relacje z ojcem, który od dzieciństwa był dla niego bardzo wymagający. 

Zobacz wideo Szpilka wchodzi w świat MMA. "Nie potrafię niczego poza walką"

Tai WoffindenWszedł do boksu i się rozpłakał. Wcześniej złamany kręgosłup. "Najgorsze już za mną"

- Moje relacje z tatą były bardzo trudne. Tata ma podobny charakter do mnie i jest bardzo ambitny. Wiedział, że mam talent i to powodowało, że nigdy mi nie odpuszczał. Zdarzało się, że potrafiliśmy wracać busem z zawodów przez pięć, sześć godzin zupełnie się do siebie nie odzywając. Oczywiście często zdarzało się, że oświadczałem tacie, że to już koniec mojej przygody z żużlem. Zresztą jako nastolatek bardzo łatwo traciłem kontrolę nad emocjami, gdy zdarzało mi się przegrywać. Tata zawsze powtarzał, że jeśli chcę się tak zachowywać, to on sprzeda cały sprzęt i nie będzie jeździł ze mną na zawody - wyznał w rozmowie z WP Sportowe Fakty. Jak mówił, ojciec cały czas wymagał od niego wysokiego poziomu i motywował do dalszej pracy. 

- Był bardzo zadowolony, gdy robiłem postępy i zwyciężałem, ale jednocześnie bardzo, bardzo zły i zawiedziony, gdy przydarzały mi się wpadki. Jak to wspominam, było tego aż za dużo i to nie było zdrowe. Wiele razy zdarzało się jednak, że łapałem doła i chciałem z tym skończyć. Gdy wyniki były słabe, a presja ze strony taty ogromna, to naprawdę nie było to łatwe - dodał. 

Bartosz Zmarzlik na podium Grand Prix w 2019 r. w ToruniuPolacy znaleźli swoją "ziemię obiecaną". Najszczęśliwsze zagraniczne miasto

Michelsen o relacjach z ojcem: Nagle staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi

Choć relacje z ojcem nie należały do najłatwiejszych, to nastolatek nie załamał się i kontynuował starty w żużlu. W rozmowie z "WP Sportowe Fakty" wyznał, że relacje obu panów bardzo się zmieniły w momencie, gdy zdecydował się kontynuować karierę w żużlu. - Gdy tata przestał jeździć ze mną na zawody, nagle staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi. Teraz powroty do Danii i wizyty w rodzinnym domu zawsze są wspaniałe, a rodzinne relacje są zupełnie na innym poziomie - podkreślał. 

Zawodnik Motoru Lublin rozpoczął swoją karierę żużlową w wieku 9 lat. Trzy lata później zaczął startować w międzynarodowych turniejach. W 2017 roku zaczął startować w Ekstralidze, a dwa lata później zdobył Mistrzostwo Europy. Podczas Grand Prix Polski, Duńczyk zajął czwarte miejsce. 

Więcej o: