Gwiazda żużla kompletnie bezradna. "To frustrujące"

- To nawet nie tyle denerwujące, co frustrujące. Wiem, na co mnie stać, ale nie wszystko idzie po mojej myśli - mówi Tai Woffinden, trzykrotny mistrz świata na żużlu, w rozmowie z "Eurosportem".

Tai Woffinden po dwóch zawodach Grand Prix na żużlu nie może być zadowolony. Najpierw Brytyjczyk kompletnie zawiódł w chorwackim Gorican, gdzie zajął dopiero 13. miejsce. Potem w Grand Prix Polski rozegranym na stadionie PGE Narodowym odpadł w półfinale i został sklasyfikowany na siódmej pozycji. W efekcie po dwóch turniejach trzykrotny mistrz świata na żużlu (w latach 2013, 2015 i 2018) jest dopiero dziesiąty w klasyfikacji generalnej. Zdobył czternaście punktów i do prowadzącego Bartosza Zmarzlika traci już aż osiemnaście.

Zobacz wideo Szpilka wskazuje faworyta walki Pudzian - Materla. "Przetrwa jedną, max dwie rundy"

Bartosz ZmarzlikOlbrzymie pieniądze dla Zmarzlika. Motor Lublin chce rozbić bank

"To nawet nie tyle denerwujące, co frustrujące"

Nic zatem dziwnego, że Tai Woffinden jest bardzo rozczarowany swoją postawą. - To nawet nie tyle denerwujące, co frustrujące. Wiem, na co mnie stać, ale nie wszystko idzie po mojej myśli. W ostatnich tygodniach zrobiliśmy trochę zmian i powoli zaczyna to iść w lepszym kierunku. Czasami po prostu trzeba spróbować czegoś nowego. Fizycznie i mentalnie czuję się znakomicie. Kluczowe w tym momencie to podążać krok po kroku za zmianami, które poczyniliśmy razem z teamem - powiedział Woffinden w rozmowie z "Eurosportem".

W sobotę, 28 maja żużlowcy rywalizować będą w Grand Prix Czech. Woffinden ze stadionem Marketa ma bardzo dobre wspomnienia. Brytyjczyk jest jednym z dwóch żużlowców, któremu Grand Prix Czech udało się wygrać w trzech latach z rzędu. Wygrywał tu w latach 2013-2015. Oprócz tego dokonał tego również Australijczyk Jason Crump (w latach 2002-2004). Oprócz tego Woffinden w 2020 roku dwa razy zajmował drugie miejsce (dwukrotnie przegrywał w finale z Bartoszem Zmarzlikiem), a przed rokiem był trzeci.

- Osobiście lubię wszystkie tory w cyklu SGP. Trudno mi powiedzieć, czy jest coś, czym Marketa różni się od pozostałych torów. Przykładowo decyzje o ustawieniach podejmujemy dopiero podczas kwalifikacji czy obchodu toru, a potem rozpoczynamy ściganie - dodał Woffinden.

Jaki ma cel na ten sezon?

- Zawsze startuję w Grand Prix z jednym celem: walką o zwycięstwo, nie zważając na to, co działo się w ostatnich tygodniach. Z każdymi zawodami staram się piąć do góry, co było już widać w Warszawie. Najważniejsze jest, abym unikał kontuzji - powiedział Brytyjczyk.

Przed rokiem na stadionie Marketa triumfowali Maciej Janowski oraz Artiom Łaguta.

Sławomir KnopPrezesowi klubu żużlowego kończy się cierpliwość. "Jestem wku***y. Tylko gadają"

Początek Grand Prix Czech w sobotę, 28 maja o godz. 19.

Więcej o: