Olbrzymie pieniądze dla Zmarzlika. Polski klub kusi i chce rozbić bank

- Nie będzie to dla nich żadnym problemem - pisze "Interia" o kolejnych staraniach prezesów Motoru. Mogą oni wyłożyć nawet pięć milionów złotych, by przekonać Bartosza Zmarzlika, dwukrotnego mistrza świata na żużlu, do przenosin do Lublina.

Motor Lublin jest obecnie jednym z najbogatszych klubów w Polsce. Zespół w którym jeżdżą m.in. Duńczyk Mikkel Michelsen, Maksym Drabik, Wiktor Lampart i Dominik Kubera, jest liderem PGE Ekstraligi. W sześciu meczach odniósł komplet zwycięstw. 

Zobacz wideo Szpilka wskazuje faworyta walki Pudzian - Materla. "Przetrwa jedną, max dwie rundy"

VAR w wersji żużlowej. A Fyda ma kolejny pomysł. VAR w wersji żużlowej. A Fyda ma kolejny pomysł. "Co dwie głowy, to nie jedna"

"5 milionów złotych nie będzie żadnym problemem"

Władze Motoru Lublin już dwa lata temu chciały przekonać Bartosza Zmarzlika do transferu. Nie udało im się jednak i najlepszy polski żużlowiec został w Gorzowie. Dwukrotny mistrz świata (z 2019 i 2020 roku) zarabiał wtedy w Moje Bermudy Stal Gorzów rekordowe trzy miliony złotych rocznie. Teraz jego kontrakt w Gorzowie jest szacowany na około 4,5 miliona złotych.

Być może prezesi Motoru Lublin po zakończeniu tego sezonu znów będą chcieli skusić Bartosza Zmarzlika.

- Zdaniem niektórych klub już zadał pytanie o chęć mistrza do podjęcia rozmów. A nawet jeśli tego nie zrobił, to pewnie za chwilę to uczyni. Położenie na stole 5 milionów, więcej niż w tym roku płaci Moje Bermudy Stal Gorzów, nie będzie dla Motoru żadnym problemem - czytamy w "Interii". Lubelski klub, w razie zdobycia mistrzostwa Polski, ma otrzymać duże pieniądze od głównych sponsorów: Bogdanki i Grupy Azoty Puławy.

Obecnie Zmarzlik jest liderem wśród najlepszych zawodników PGE Ekstraligi. W sześciu meczach zdobywał średnio 2,65 punktów na bieg. Z 29 wyścigów wygrał aż 21, a pięć razy zajmował drugie miejsce.

Zmarzlik jest również liderem Grand Prix, czyli indywidualnych mistrzostw świata na żużlu. Ma 32 punkty. Tuż za nim plasują się dwaj Duńczycy. Leon Madsen i Mikkel Michelsen mają po 30 punktów. Czwarte miejsce zajmuje Maciej Janowski (29 punkty).

Krzysztof MeyzePolski sędzia przerywa milczenie po zmasowanym hejcie. "Grożono mi śmiercią"

Następny turniej z cyklu Speedway Grand Prix odbędzie się w sobotę, 28 maja. Żużlowcy zmierzą się na torze w Pradze. Przed rokiem wygrał tam wykluczony w tym roku, Rosjanin Artiom Łaguta, wyprzedzając w finale Janowskiego i Szweda Fredrika Lindgrena. Zmarzlik w Pradze triumfował dwa razy w 2020 roku.

Więcej o: