Polscy kibice przeszli granice po skandalicznym błędzie. "To nienormalne"

Sędzia Krzysztof Meyze popełnił fatalny błąd w trakcie meczu Fogo Unii Leszno z Apatorem Toruń (47:43), błędnie wykluczając Patryka Dudka z 13. biegu. Kibice Apatora postanowili odegrać się na arbitrze, wystawiając negatywne opinie jego firmie na Facebooku i doprowadzając do usunięcia strony.

Fogo Unia Leszno wygrała 47:43 z Apatorem Toruń w szóstej kolejce PGE Ekstraligi. W trakcie trzynastego biegu Piotr Pawlicki bezpardonowo zaatakował Patryka Dudka na wejściu w drugi łuk, który cudem uratował się przed upadkiem. Sędzia Krzysztof Meyze postanowił jednak wykluczyć Dudka, a nie Pawlickiego. Ta decyzja spowodowała, że Apator przegrał 13. bieg 1:5 i finalnie stracił szansę na wygraną z Unią.

Zobacz wideo Ile może zarobić topowy żużlowiec?

Kibice Apatora są wściekli na sędziego. Wystawili negatywne opinie jego firmie w ramach zemsty

Krzysztof Meyze jest jednym z najlepszych sędziów w kraju, ale jego decyzja o wykluczeniu Patryka Dudka wywołała wściekłość wśród kibiców Apatora Toruń. Fani postanowili odegrać się na arbitrze, wystawiając negatywne opinie jego firmie na Facebooku, która zajmuje się produkcją wyrobów drewnianych, m.in. drewnianych zegarów. Średnia ocen błyskawicznie spadła poniżej 2,0, a fanpage firmy został usunięty z Facebooka. "Delikatnie mówiąc, to nie jest normalne" - napisała Martyna Wolnik, pracująca dla Unii Leszno.

"Tak siedzę i się zastanawiam, za co został wykluczony Patryk Dudek. Jaki punkt regulaminu to reguluje. Decyzja sędziego nie była nietrafną interpretacją przepisów, ale rozstrzygnięciem niezgodnym z zapisami regulaminu" - napisał Przemysław Termiński, właściciel Apatora Toruń, zapowiadając złożenie protestu. Jeżeli dojdzie do weryfikacji wyniku, to będzie to drugi przypadek w tym sezonie PGE Ekstraligi, ponieważ w połowie maja zmieniono wynik meczu Unii Leszno ze Stalą Gorzów z 45:45 na 46:44 dla Unii.

Przemysław Termiński, właściciel ApatoraPrzemysław Termiński, właściciel Apatora https://www.facebook.com/P.Terminski/posts/pfbid02fz384sNDdTT5E79V35ZzirZjAvz6Ksghw9H1j39mbiRYcVBWfUsE74fZgTME118sl

Jan Krzystyniak, żużlowy ekspert stwierdził w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", że Krzysztof Meyze nie powinien przerywać 13. biegu z udziałem Patryka Dudka i Piotra Pawlickiego. - Uważam, że decyzja miała duży wpływ na końcowy wynik meczu, Apator został skrzywdzony i teraz coś mu się należy ze strony żużlowych władz. Co? Nie wiem. Niech ci wszyscy mądrzy działacze teraz usiądą i coś wymyślą. Jeżeli nikt z tym nic nie zrobi, to dopiero będzie skandal - tłumaczył Krzystyniak.

Więcej o: