Dziura w płucu Pedersena. Fatalna diagnoza po feralnym upadku

Nicki Pedersen zabrał głos po feralnym upadku, którego doznał podczas środowego starcia w duńskiej lidze. Żużlowiec ma liczne obrażenia i przez kilka tygodni może być wykluczony ze startów.

- Po badaniach w szpitalu w Hillerod potwierdzono, że złamałem żebra i uszkodziłem jedno z płuc. Dziura w płucu sprawia, że jeszcze w czwartek czeka mnie kolejne prześwietlenie. Następnie lekarze ocenią, czy konieczne jest założenie drenów, aby ułatwić funkcjonowanie tego płuca - napisał na Instagramie Nicki Pedersen, który doznał groźnie wyglądającego wypadku podczas meczu żużlowej ligi duńskiej.

Zobacz wideo Ile może zarobić topowy żużlowiec?

Pedersen z poważnymi obrażeniami po wypadku na torze

Do zdarzenia doszło dokładniej podczas meczu, w którym Holsted Tigers mierzyło się na wyjeździe ze Slangerup Speedway. Na wejściu w pierwszy łuk podczas ósmego wyścigu zrobiło się dość ciasno, co spowodowało kontakt Pedersena z Rene Bachem, a w konsekwencji upadku obu zawodników. Obaj żużlowcy wpadli w bandę i nie byli w stanie kontynuować rywalizacji. Zostali przewiezieni do szpitala, gdzie przejdą szczegółowe badania.

Bartosz ZmarzlikKlasyfikacja generalna żużlowych MŚ. Zmarzlik pierwszy, ale rywale tuż za nim

- Jestem mocno posiniaczony, obolały. Czuję ból w klatce piersiowej, nadgarstku, na plecach i prawej łydce. Przekażę więcej informacji, gdy pojawią się wyniki kolejnych badań. Jestem w dobrym nastroju, bo przecież mogło się to skończyć gorzej. Zawsze patrz na pozytywny aspekt" - dodał były mistrz świata w swoim wpisie.

Poważna kontuzja Nickiego Pedersena to cios dla samego zawodnika, ale także dla jego polskiej drużyny ZOOleszcz GKM-u Grudziądz. Można spodziewać się, że żużlowca czeka długa przerwa. W Grudziądzu oznacza to spory kłopot, bo stosowali dotąd zastępstwo za zawieszonego Wadima Tarasienki z Rosji. Powołać go jednak nie mogą nadal.

Żużlowców z Grudziądza za kilka dni czeka bardzo ważne spotkanie w PGE Ekstralidze. GKM zmierzy się bowiem z Włókniarzem Częstochowa. Duńczyk jest ważnym ogniwem GKM-u i jego uraz to spore osłabienie przyd tym istotnym starciem. 

Sam mecz układał się bardzo dobrze dla Pedersena. Duńczyk zdobył dla swojego zespołu dziewięć punktów i był tego dnia najszybszy na torze. Bach także nieźle spisywał się podczas wyścigu - dwa razy był drugi, raz przywiózł trzy punkty. Starcie zakończyło się wygraną gości 43:41.

Więcej o: