Wielki powrót. Po 20 latach znowu skomentuje żużel dzięki transferowi z TVP do TVN

W sobotę 14 maja najlepsi żużlowcy świata przystąpią do rywalizacji pod czas Żużlowego Grand Prix na Stadionie Narodowym. Do pracy przy żużlu po ponad 20-letniej przerwie wraca dziennikarz TVN Sebastian Szczęsny.

Szczęsny jesienią zeszłego roku przeszedł z TVP do TVN. Dziennikarz od lat zajmował się skokami narciarskimi - był reporterem, komentatorem, a także prowadził studio telewizyjne. Teraz powraca do pracy przy żużlu. Będzie reporterem podczas zawodów Grand Prix.

Zobacz wideo Ile może zarobić topowy żużlowiec?

Sebastian Szczęsny powraca do żużla

Dziennikarz swoją przygodę z mediami rozpoczynał, pracując właśnie przy żużlu. W latach 90. komentował w mecze na antenie radiowej. Szczęsny w wywiadzie z WP Sportowe Fakty nie ukrywa, że powrót do pracy przy żużlu jest dla niego powrotem do korzeni. 

- Tak zacząłem dziennikarską drogę w latach 90. Miałem to szczęście, że radio, do którego wtedy trafiłem, chwilę wcześniej podpisało umowę ze Spartą Wrocław na transmisje z meczów ligowych, a ja zostałem oddelegowany do komentowania tych spotkań - powiedział Szczęsny.

Darcy Ward (z lewej), obrońca tytułu indywidualnego mistrza świata juniorów na żużlu10 lat od śmierci Lee Richardsona. "Każdy patrzył na swoje interesy"

- Gdy dostałem ofertę przejścia do grupy Discovery, chodziło przede wszystkim o pracę przy skokach narciarskich, ale podczas negocjacji dość szybko pojawił się także temat żużlowego Grand Prix i mojej współpracy przy tym projekcie. Zresztą od kiedy dowiedziałem się, że grupa Discovery nabyła prawa do tej imprezy, bardzo zależało mi, by wrócić do pracy przy żużlu. Cieszę się, że udało mi się dopiąć swego. Dzięki temu od teraz zimą żyję sezonem skoków narciarskich, a latem żużlem. To idealne połączenie - dodał dziennikarz.

"Nie była to łatwa decyzja"

Sebastian Szczęsny wypowiedział się także na temat obaw dotyczących nowych zadań. - Powrót do żużla to dla mnie ogromne zawodowe wyzwanie, ale to mnie bardzo cieszy, bo żużel to fenomenalny sport. To magia, która przyciąga. Presja jest duża, bo nie chodzi o spotkania PGE Ekstraligi, ale faktycznie o walkę najlepszych żużlowców o indywidualne mistrzostwa świata - powiedział dziennikarz. 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Stadion Narodowy i Bartosz ZmarzlikStadion Narodowy "nie lubi" Polaków. Zmarzlik: Niesamowite miejsce

- Oczywiście, że to nie była łatwa decyzja. Od czasów gdy pracowałem przy tym sporcie, żużel bardzo mocno się zmienił. Pojawiło się wiele nowych osób, doszło do pokoleniowej zmiany. Przyglądałem się wszystkiemu z boku, ale teraz i tak muszę nadrabiać stracony czas. Do pierwszej transmisji przygotowuję się bardzo pilnie od dłuższego czasu i bardzo dużo czytam o żużlu - zakończył Sebastian Szczęsny.

Więcej o: