Rosjanin idzie do sądu. Chce 650 tysięcy złotych od Unii Leszno

Emil Sajfutdinow szykuje się do batalii sądowej z Unią Leszno. Według informacji uzyskanych przez portal Interia Rosjanin domaga się około 650 tysięcy złotych za punkty zdobyte w sezonie 2021.

Konflikt Emila Sajfutdinowa z Unią Leszno rozpoczął się jeszcze w sierpniu 2021 roku. To właśnie wtedy Rosjanin niespodziewanie oznajmił władzom klubu, że odchodzi do Apatora Toruń. Leszczynianie mieli przez to ogromne problemy, ponieważ trudno im było znaleźć zastępstwo na kolejny sezon. Nie było zbyt wielkiego wyboru, więc na ostatnią chwilę zakontraktowano Davida Bellego z Polonii Bydgoszcz.

Zobacz wideo Arabia Saudyjska w teorii najłatwiejszym rywalem Polaków. Ale wcale nie będzie łatwym

Konflikt na linii Unia Leszno - Sajfutdinow. Rosjanin żąda 650 tysięcy złotych

Okazuje się jednak, że to sprawa odejścia do Apatora to dopiero początek problemów Unii Leszno z byłym zawodnikiem. Według najnowszych doniesień portalu Interia Emil Sajfutdinow szykuje się właśnie do batalii sądowej ze swoim byłym klubem. Rosjanin znalazł odpowiednią kancelarię prawną, która zdecydowała się podjąć próbę wywalczenia 650 tysięcy złotych. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Nikita MazepinHaas wystawił rachunek Mazepinowi. 8,6 mln dolarów. "Fala rusofobii"

Właśnie tyle według Sajfutdinowa należy mu się od Unii Leszno za punkty zdobyte w 2021 roku. Władze leszczyńskiego klubu nie chcą komentować całej sprawy. Prezes Piotr Rusiecki stoi bowiem na stanowisku, że nie są to sprawy, które powinno się rozstrzygać za pośrednictwem mediów. Z informacji uzyskanych przez portal Interia wynika jednak, że w Wielkopolsce nie mają sobie nic do zarzucenia i spokojnie czekają na pozew. 

Paweł SzkopekPolak w MotoGP? Paweł Szkopek: Nigdy się nie poddam

W Lesznie panuje przekonanie, że to klub został oszukany, a nie zawodnik. Sajfutdinow miał bowiem jeszcze zimą 2021 roku podpisać wstępne porozumienie z Unią ws. przedłużenia kontraktu, za dostał nawet dostać specjalną premię. Przedstawiciele klubu zapewniają, że widnieje pod nim nawet podpis Rosjanina. Ten jednak postanowił nagle się wycofać i zmienić pracodawcę. 

Więcej o: