Oficjalnie: Rosja i Białoruś wykluczone. Mistrz świata bez szans. Polska potwierdza

Międzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) podjęła decyzję o zawieszeniu licencji zawodników z Rosji i Białorusi. Oznacza to, że w Grand Prix nie pojedzie obecny mistrz świata Artiom Łaguta. Chwilę później Rosjanie i Białorusini zostali wykluczeni także przez Polski Związek Motorowy (PZM).

Bandycki atak Rosjan na Ukrainę zmienił świat bezpowrotnie. Rosja staje się coraz bardziej odizolowana z powodu sankcji nałożonych przez państwa zachodnie. Odbija się to także na sporcie. 

Zobacz wideo Polacy rozwiązali kontrakty z rosyjską organizacją. "Decyzję podjęliśmy w minutę"

Rosyjscy sportowcy są wykluczani z międzynarodowej rywalizacji. Reprezentacja Rosji i tamtejsze kluby zostały zawieszone w rozgrywkach FIFA i UEFA, a FIVB odebrała Rosji prawa do organizacji tegorocznych mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn. Rosjanie nie biorą także udziału w igrzyskach paraolimpijskich w Pekinie.

AP | twitter.com/nikita_mazepinRosyjski kierowca użala się po wyrzuceniu z F1. "Zignorowany"

Mistrz świata nie dostanie szansy na obronę tytułu. FIM zawiesza licencje

W sobotę podobny los podzielili także rosyjscy i białoruscy żużlowcy. Międzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) podjęła decyzję o zawieszeniu Rosyjskiej Federacji Motocyklowej (MFR) i Białoruskiej Federacji Sportów Motocyklowych (BFMS). Oznacza to, że obie federacje nie będą mogły wydawać zawodnikom nowych licencji, a te dotychczasowe nie będą respektowane.

- Wyrażamy współczucie i solidarność z wszystkimi cierpiącymi wskutek rosyjskiej inwazji na Ukrainę i pozostajemy w bliskim kontakcie z naszym członkiem, mam tu na myśli ukraińską federację FMU. Chciałbym podziękować wszystkim członkom Zarządu FIM za podjęcie tych działań w interesie sportu i pokoju - powiedział prezydent FIM Jorge Viegas.

W praktyce więc zawodnicy z obu tych krajów nie będą mogli brać udziału m.in. w Speedway Grand Prix. Szansy na obronę tytułu nie będzie miał więc obecny mistrz świata Artiom Łaguta. Oprócz niego w GP zabraknie jeszcze Emila Sajfutdinowa. Zastąpią ich rezerwowi - Jack Holder oraz Daniel Bewley.

HaasOficjalnie: Rosjanin wyrzucony z Haasa tuż przed startem sezonu F1

PZM również wyklucza Rosjan i Białorusinów. Gorąca dyskusja na temat Czugunowa

W tym samym czasie decyzję o wykluczeniu z polskich rozgrywek rosyjskich i białoruskich zawodników podjął Polski Związek Motorowy (PZM). - W związku z bezprawną zbrojną inwazją Rosji na terytorium Ukrainy, jak również wobec faktu, że ta brutalna napaść wspierana jest przez państwo białoruskie, Polski Związek Motorowy wyklucza aż do odwołania zawodników rosyjskich oraz białoruskich z udziału we współzawodnictwie sportowym w sportach motorowych organizowanym na terytorium Polski.  Wyklucza się również reprezentacje tych krajów z udziału w zawodach sportowych rozgrywanych w Polsce - czytamy w oświadczeniu. 

W trakcie oczekiwania na decyzje PZM w społeczności żużla w Polsce trwała dyskusja na temat Gleba Czugunowa. 22-letni żużlowiec pochodzi z Rosji, ale od 2020 roku ma polskie obywatelstwo. W dodatku stanowczo sprzeciwia się rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Pomimo tego część ekspertów domagała się wykluczenia również dla niego.

- Moim zdaniem nie powinniśmy zastanawiać się, czy on zdążył już pojechać jako Polak. Dla mnie w obecnej sytuacji kluczowe jest, czy sportowiec dysponuje nadal rosyjskim obywatelstwem. A on je ciągle ma. Jeśli ktoś chce być Polakiem, to rezygnuje z poprzedniego paszportu. Wtedy sytuacja staje się w stu procentach klarowna. Nikt nie może powiedzieć, że wybór został wykonany z powodu jakiegoś wyraźnego interesu - mówił były trener reprezentacji Polski Marek Cieślak, cytowany przez WP SportoweFakty.

Artiom ŁagutaBurza w Rosji po słowach rosyjskiego zawodnika z polskiej Ekstraligi

Pojawili się jednak także obrońcy Czugunowa. Do tego grona należy m.in. były trener Falubazu Rafał Dobrucki. - Gleb Czugunow jest jedynym zawodnikiem z tej grupy, który zadeklarował wcześniej jazdę w naszej lidze jako Polak. Zrobił to dwa lata temu, a więc długo przed wybuchem wojny w Ukrainie. Reprezentował także nas na arenie międzynarodowej, na co zasłużył swoją sportową postawą. Moim zdaniem jego sytuacja jest klarowna - powiedział 45-letni szkoleniowiec. 

W sobotę ostatecznie zostało potwierdzone, że Gleb Czugunow będzie wyjątkiem i dostanie możliwość startów w polskich rozgrywkach. 

Więcej o: