Genialne ściganie w finale Ekstraligi! "Zawody sezonu". Wielki wyczyn Kubery

Jakub Seweryn
Cóż za ściganie w Lublinie! W fenomenalnym, pierwszym meczu finałowym PGE Ekstraligi Motor Lublin zremisował z Betardem Spartą Wrocław 45:45. I to mimo faktu, że przed biegami nominowanymi przegrywał różnicą sześciu punktów! Rewanż we Wrocławiu, w którym faworytem i tak będzie miejscowa Sparta, odbędzie się już w najbliższą niedzielę.

Fantastyczne ściganie, niezliczona liczba mijanek i zawody, które zdaniem komentatorów śmiało mogą zostać mianowane "zawodami sezonu". Mecz finałowy PGE Ekstraligi pomiędzy Motorem a Spartą był kwintesencją żużla z udziałem dwóch najlepszych drużyn w Polsce. Nie przeszkodził w tym nawet deszcz, który zagrażał rozegraniu zawodów, a koniec końców doprowadził tor do takiego stanu, który tylko pomógł żużlowcom w stworzeniu kapitalnego widowiska. Choć nic na to nie wskazywało, zakończyło się remisem, który żużlowa Polska zapamięta na długo. Remisem, który sprawia, że niedzielny rewanż we Wrocławiu zapowiada się pasjonująco. 

Zobacz wideo Artur Szpilka szczerze: Jest problem. Głowa daje znać

Pojedynek braci w finale? Nie tym razem

Pierwszy finał sezonu 2021 PGE Ekstraligi miał zostać rozegrany w minioną niedzielę, ale warunki pogodowe zmusiły organizatorów do przełożenia go na czwartek. Wbrew pozorom, dla gospodarzy była to dobra informacja, gdyż wyścig z czasem toczył jeden z ważniejszych zawodników Motoru Lublin - Grigorij Łaguta, który był mocno poobijany po półfinale z Moje Bermudy Stalą Gorzów.

Choć wydawało się, że będzie inaczej, koniec końców Rosjanin nie zdołał dojść do pełni zdrowia na to spotkanie i lublinianie byli zmuszeni zastosować zastępstwo zawodnika, co według przepisów oznacza, że Grigorij Łaguta nie wystąpi także w niedzielnym rewanżu. W barwach gości z kolei oczywiście nie zabrakło jego brata - Artioma, aktualnego lidera żużlowej Grand Prix. 

Mimo że w dwumeczu w rundzie zasadniczej minimalnie lepszy okazał się Motor (101:99), faworytem do złota byli wrocławianie. Motor musiał wywalczyć cenną przewagę na własnym stadionie, a już od pierwszych biegów żużlowcy Sparty pokazali, że są świetnie przygotowani do finałowej rywalizacji - zarówno sprzętowo, jak i pod względem formy poszczególnych zawodników. Choć bieg juniorski zakończył się podwójnym zwycięstwem gospodarzy - Wiktora Lamparta i Mateusza Cierniaka 5:1, to już po trzecim biegu Sparta objęła prowadzenie 10:8. 

Bartosz Zmarzlik i Maciej JanowskiBartosz Zmarzlik i trzech Polaków z zakazem! "Polska kontroluje rynek" - grzmią Szwedzi

Świetny Kubera to za mało, zawodnicy drugiego planu rządzili w Sparcie

W tym momencie kapitalnie zaczął się spisywać Dominik Kubera. Zawodnik, który sensacyjnie z "dziką karta" dwukrotnie uplasował się na podium niedawnych zawodów Grand Prix w Lublinie, w niezwykłym stylu wygrał trzy kolejne wyścigi. Słabsza forma pozostałych zawodników Motoru sprawiła jednak, że świetna postawa Kubery pozwoliła gospodarzom jedynie utrzymać kontakt ze Spartą. Po dziesięciu biegach genialnego ścigania w Lublinie pełnego mijanek z obu stron to zespół z Wrocławia prowadził minimalnie 31:29. 

Jadący co chwila Kubera miał też swoją chwilę słabości w 11. biegu, gdy przez długi czas jechał trzeci, a na ostatnim okrążeniu został wyprzedzony przez Taia Woffindena. Dzięki temu Sparta powiększyła przewagę do czterech punktów (31:35).

W zespole z Wrocławia świetnie spisywali się zawodnicy tzw. "drugiego planu". To nie gwiazdy Grand Prix, jak Woffinden, Janowski czy lider cyklu Łaguta, poprowadzili Spartę do osiągnięcia korzystnego dla siebie wyniku, a Gleb Czugunow i Daniel Bewley. Rosjanin z polskim paszportem i mniej utytułowany z Brytyjczyków uzyskali dla swojego zespołu po 10 punktów + 1 bonus. Dla porównania Artiom Łaguta zakończył mecz z ledwie 5 punktami (+1 bonusem) i w ogóle nie wystąpił w biegach nominowanych. 

Motor uratował remis, wielki wyczyn Kubery

Wspaniały bieg 13. z udziałem Janowskiego, Michelsena, Łaguty i Buczkowskiego mógł się skończyć wygraną 4:2 gospodarzy, a zakończyło się identycznym zwycięstwem gości, którzy przed biegami nominowanymi prowadzili już 42:36 i byli praktycznie pewni bezcennej wygranej na terenie rywala. 

W biegu 14. Dominik Kubera i Jarosław Hampel jechali na 5:1 dla Motoru, ale genialne szarże po bardzo szerokiej zewnętrznej Daniela Bewleya omal nie zakończyły się fenomenalną wygraną Brytyjczyka. Kubera jednak się obronił przed atakami rywala i było 4:2 dla gospodarzy. Rezerwa zwykła pozwoliła Kuberze wystąpić także w biegu 15. I to w jakim stylu! Podwójne zwycięstwo wraz z Mikkelem Michelsenem pozwoliło Motorowi w rozpaczliwy sposób uratować remis 45:45.

Bartosz Zmarzlik i Artiom Łaguta w Grand Prix Vojens w DaniiZmarzlik znowu przegrywa! Polak traci prowadzenie w Grand Prix

Zaledwie 22-letni Kubera zdobył dla gospodarzy aż 16 punktów (+1 bonus) w siedmiu wyścigach, będąc absolutnym bohaterem spotkania. Rewanżowy mecz finału PGE Ekstraligi odbędzie się już w najbliższą niedzielę o godzinie 19:15 na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu i przy takim wyniku pierwszego spotkania wciąż to Sparta będzie w nim faworytem do mistrzostwa Polski.

Bliżej brązowych medali są z kolei żużlowcy Moje Bermudy Stali Gorzów, którzy w pierwszym meczu pokonali na wyjeździe Fogo Unię Leszno 49:41, a do zwycięstwa poprowadził ich nie kto inny, jak mistrz świata Bartosz Zmarzlik - zdobywca 12 punktów, a także Duńczyk Anders Thomsen (również 12 punktów). 

Motor Lublin - Betard Sparta Wrocław 45:45

Motor Lublin - 45:
9. Mark Karion - 0 (-,-,-,-,-)
10. Krzysztof Buczkowski - 5+1 (3,1,0,1*,0)
11. Jarosław Hampel - 6 (0,1,0,2,2,1)
12. Grigorij Łaguta - ZZ
13. Mikkel Michelsen - 12 (0,2,3,2,2,3)
14. Wiktor Lampart - 3 (3,0,0)
15. Mateusz Cierniak - 3+2 (2*,0,1*)
16. Dominik Kubera - 16+1 (2,3,3,3,0,3,2*)

Betard Sparta Wrocław - :
1. Tai Woffinden - 7 (3,1,2,1,0)
2. Gleb Czugunow - 10+1 (3,3,1*,3,0) 
3. Artiom Łaguta - 5+1 (1,1*,2,1)
4. Mateusz Panicz - 0 (-,-,-,-,-)
5. Maciej Janowski - 11+1 (2*,2,3,3,1)
6. Przemysław Liszka - 2+1 (1,1*0)
7. Michał Curzytek - 0 (0,0,0)
8. Daniel Bewley - 10+1 (2,2,1*,3,2)

Mecz Motor - Sparta "bieg po biegu":

1. bieg: Woffinden, Kubera, A. Łaguta, Hampel (2:4)
2. bieg: Lampart, Cierniak, Liszka, Curzytek (7:5)
3. bieg: Czugunow, Janowski, Hampel, Michelsen (8:10)
4. bieg: Buczkowski, Bewley, Liszka, Lampart (11:13)
5. bieg: Kubera, Bewley, A. Łaguta, Hampel (14:16)
6. bieg: Czugunow, Michelsen, Woffinden, Cierniak (16:20)
7. bieg: Kubera, Janowski, Buczkowski, Curzytek (20:22)
8. bieg: Michelsen, A. Łaguta, Bewley, Lampart (23:25)
9. bieg: Kubera, Woffinden, Czugunow, Buczkowski (26:28)
10. bieg: Janowski, Hampel, Buczkowski, Liszka (29:31)
11. bieg: Bewley, Michelsen, Woffinden, Kubera (31:35).
12. bieg: Czugunow, Hampel, Cierniak, Curzytek (34:38).
13. bieg: Janowski, Michelsen, A. Łaguta, Buczkowski (36:42).
14. bieg: Kubera, Bewley, Hampel, Woffinden (40:44).
15. bieg: Michelsen, Kubera, Janowski, Czugunow (45:45). 

Więcej o: