Maksym Drabik surowo ukarany - sezon z głowy! Jest decyzja ws. kary

Zawodnik Betard Sparty Wrocław, Maksym Drabik, poznał wyrok za złamanie przepisów antydopingowych. Polak nie wystartuje w rozgrywkach w sezonie 2021.

Sprawa Maksyma Drabika ciągnie się od końcówki sezonu 2019. Na tyle długo trzeba było czekać na wyrok sądu, że Polak był w stanie przejechać niemal cały sezon 2020. Decyzję w sprawie Drabika podjęto 2 lutego 2021 roku.

Zobacz wideo Co będzie z sezonem żużlowym w obliczu pandemii koronawirusa?

Maksym Drabik ukarany. Nie wystartuje w sezonie 2021

Pod koniec 2019 roku sportowiec przyznał, że przekroczył przepisy i przyjął wlew witaminowy w dawce znacznie większej, niż ta zaakceptowana w przepisach antydopingowych. Na początku Drabik uciekał od odpowiedzialności i unikał kontaktu z organami, które zajmowały się jego sprawą. Później jego otoczenie walczyło o wsteczne TUE (zgodę na używanie substancji zabronionej ze skutkiem wstecznym – przyp.red), a także dochodziło do niecodziennych zdarzeń. W dniu, na który była zaplanowana rozprawa, miały miejsce ćwiczenia przeciwpożarowe.

2 lutego 2021 roku sąd skazał Maksyma Drabika na 12 miesięcy dyskwalifikacji – liczonych od 30 października 2020 roku. Uzasadnienie sądu poznamy w przeciągu najbliższych 30 dni. Na ten moment nie wiadomo, czy od wyroku nie odwoła się sam zawodnik, Polska Agencja Antydopingowa, Polski Związek Motorowy lub Światowa Agencja Antydopingowa. Niedawno rozpoczęła się też rozprawa, w której na ławie oskarżonych usiadł lekarz klubowy wrocławian, Bartosz Bedeński. Medykowi może grozić dożywotni zakaz pracy w sporcie. Drabik z kolei został ukarany w miarę łagodnie, w porównaniu do dyskwalifikacji piłkarzy Pogoni Siedlce - do 2025 roku.

Betard Sparta Wrocław był przygotowany na taką decyzję sądu i przygotował kadrę na sezon 2021 w taki sposób, aby nie odczuć braku Drabika. Dwa miejsca w składzie zespołu, zgodnie z regulaminem, musi zająć dwóch seniorów z polską licencją. Drużyna z Wrocławia zapełniła te miejsca Maciejem Janowskim oraz Glebem Czugunowem. Wykluczenie z rozgrywek z pewnością nie jest najprzyjemniejszą informacją dla polskiego żużlowca, natomiast nie przekreśla jego szans na dalszą karierę. Dobrym przykładem jest Darcy Ward, który po zakończeniu okresu dyskwalifikacji wyglądał na torze zdecydowanie lepiej, niż przed zawieszeniem.