10. bieg półfinałowego starcia między Betardem Spartą Wrocław a Stalą Gorzów miał dramatyczny przebieg. W ostatnim łuku przewrócił się Michał Curzytek. Jak się okazało, to nie był jedyny wypadek w tym miejscu. Niels Kristian Iversen walczył z Taiem Woffindenem o trzecie miejsce, gdy omal nie doszło do tragedii.
Iversen stracił kontrolę nad swoim motocyklem i upadł wprost pod motocykl rozpędzonego Woffindena. Brytyjczyk nie miał żadnych szans na ominięcie swojego rywala i przejechał po nim. Całe zdarzenie wyglądało dramatycznie, zawodnicy w parku maszyn złapali się za głowy, a na stadionie w Gorzowie zapadła głucha cisza.
Natychmiast na tor wyjechały dwie karetki, które dość długo były obecne obok obydwu zawodników. Jak w rozmowie z nSport+ przekazał Wojciech Grabowski, lekarz zawodów, w całym wypadku bardziej ucierpiał Woffinden, który najprawdopodobniej doznał złamania piątej kości śródręcza i nie był w stanie kontynuować zawodów. Z kolei Iversen doznał tylko stłuczenia żeber i został dopuszczony do dalszych startów, jednak sztab podjął decyzję, że nie będzie ryzykować zdrowiem Duńczyka.
Ostatecznie półfinał zakończył się wynikiem 55:34 dla Stali Gorzów, która awansowała tym samym do finału PGE Ekstraligi, w którym zmierzy się z Fogo Unią Leszno, która pokonała Falubaz Zielona Góra. Zielonogórzanie wraz z zespołem z Wrocławia będzie walczyć o brązowe medale.