Kontrowersje wokół charytatywnej kolacji z Bartoszem Zmarzlikiem. Biznesmen wykupił ją, by namawiać go na transfer?

Zgodnie z tradycją działacze Stali Gorzów wspomogli w tym roku Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Władze klubu żużlowego zrobiły to poprzez wystawienie na licytację możliwości spotkania z Bartoszem Zmarzlikiem, najlepszym polskim żużlowcem, który niedawno otrzymał nagrodę Sportowca Roku w plebiscycie "Przeglądu Sportowego". Możliwość spotkania wygrał jeden ze sponsorów innego klubu żużlowego. "Super Express" zasugerował, że taka sytuacja może nie być przypadkowa.

Kolacja z Bartoszem Zmarzlikiem została wylicytowana za 5 tysięcy złotych. Jak się okazało, możliwość spotkania z żużlowym mistrzem świata, poprzez wygranie licytacji zapewnił sobie jeden ze sponsorów Apatora Toruń, pierwszoligowego klubu żużlowego.

Dlaczego w Polsce tak trudno zbudować mocny klub

Zobacz wideo

"Super Express" zauważył, że po opublikowaniu tej informacji kibice Stali Gorzów podnieśli alarm dotyczący możliwego odejścia zawodnika. Obecny kontrakt Sportowca Roku 2019 wygasa po sezonie 2020, czyli po tym, po którym Apator planuje wrócić do ekstraligi. Niektórzy zaczęli więc sugerować, że działacz związany z zespołem z Torunia wylicytował spotkanie ze Zmarzlikiem nie tylko ze względu na dobroczynność, ale także na możliwość rozmowy dotyczącej ewentualnego przejścia zawodnika do Apatora. Według informacji "Super Expressu", w tej sytuacji działacze Stali postanowili, że na kolację w towarzystwie Zmarzlika wybierze się także ktoś z klubu.

Zmarzlik jest obecnie najlepszym polskim żużlowcem. Wychowanek Stali Gorzów w 2019 roku został trzecim Polakiem w historii - po Jerzym Szczakielu i Tomaszu Gollobie - który został mistrzem świata. W dodatku 24-latek ma na koncie dwa drużynowe mistrzostwa świata i kilka tytułów mistrzowskich w kategoriach juniorskich.