Tomasz Gollob przerwał rehabilitację. "Ból jest tak ogromny, że rzadko wstaje z łóżka"

Tomasz Gollob przerwał rehabilitację. 47-latek nie radzi sobie z ogromnym bólem, który w tej chwili często uniemożliwia mu jakiekolwiek poruszanie się, nawet na wózku inwalidzkim - informuje Przegląd Sportowy.

Gollob półtora roku temu uległ bardzo poważnemu wypadkowi na motocrossie. Były znakomity żużlowiec uszkodził rdzeń kręgowy, co wywołalu paraliż kończyn dolnych. Od tamtej pory 47-latek przechodził proces rehabilitacji, a w ostatnim czasie był dwukrotnie operowany. 

Podczas pierwszej wspomnianej operacji lekarze usunęli Gollobowi woreczek żółciowy. Druga była już jednak znacznie poważniejsza, bo polegała na umieszczeniu specjalnego stymulatora w okolicach kręgosłupa. Zaawansowane urządzenie miało pomóc byłemu mistrzowi świata w walce z bólem. Walce, którą ostatnio coraz częściej przegrywa. – Bardzo chciałbym mieć dobre wiadomości, ale na razie sytuacja nie jest optymistyczna. Jeśli chodzi o problemy z opanowaniem bólu, to przypadek Tomasza Golloba jest jednym z najtrudniejszych z jakim się zetknąłem - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" profesor Marek Harat, który nadzoruje proces leczenia i rehabilitacji Golloba.

Gollob przerwał rehabilitację

Ból, z jakim musi mierzyć się były żużlowiec, jest w tej chwili tak mocny, że zmusił on go do przerwania rehabilitacji. 47-latek w ostatnich dniach niemal w ogóle nie podnosi się z łóżka i nawet nie próbuje wsiadać na wózek inwalidzki. Dodatkowo, bardzo poważnym kłopotem są powracające wciąż infekcje. Organizm Golloba jest na tyle osłabiony, że każda zmiana warunków powoduje u niego wysoką gorączkę.

Mateusz Puka z "Przeglądu Sportowego" zdradził, że Gollob nawet październikową wizytę na stadionie Polonii Bydgoszcz, gdzie odbywał się turniej charytatywny, przypłacił zapaleniem oskrzeli.