Lekarz Golloba: Wsiadanie na motor bym wykluczył, ale jest szansa, że stanie na nogi

Groźba kalectwa, nadal istnieje. Rokowania są bardzo poważne, ale z drugiej strony powrót głębokiego czucia pozwala nam mieć nadzieję- tłumaczy wp.pl Marek Harat, lekarz Tomasza Golloba.

W piątek okazało się, że Tomasz Gollob niemal w pełni odzyskał już czucie głębokie w nogach, a to oznacza, że zdaje sobie sprawę z ułożenia nóg w pozycji leżącej, a podczas ćwiczeń orientuje się, za którą jest dotykany przez lekarzy i rehabilitantów.

- To nie było oczywiste i nie musiało wcale nastąpić. Powrót głębokiego czucia to ważna informacja, pozwala nam stwierdzić, że wraca funkcja rdzenia - mówi wp.pl Marek Harat, lekarz zajmujący się Tomaszem Gollobem od momentu wypadku. Dodaje, że rdzeń jest uszkodzony, ale, co ważne, nie został przerwany.

- Groźba kalectwa, nadal istnieje. Rokowania są bardzo poważne, ale z drugiej strony powrót głębokiego czucia pozwala nam mieć nadzieję. Tym większą, że mamy do czynienia z organizmem, który był na wysokim poziomie wytrenowania, czyli mocniejszy od przeciętnego - mówi Harat.

Lekarzowi trudno jest określić, kiedy powinny być widoczne kolejne postępy w rehabilitacji Golloba. Zaznacza, że żużlowiec prawdopodobnie będzie musiał rehabilitować się do końca życia. - Wsiadanie na motor bym wykluczył, ale jest szansa, że stanie na nogi - dodaje Harat.

Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia Gollob legł na torze motocrossowym w Chełmnie poważnemu wypadkowi. W jego wyniku doznał złamania siódmego kręgu oraz uszkodzenia rdzenia kręgowego. Oprócz tego załamał żebra, a także doznał stłuczenia płuc i mięśnia sercowego.

Gollob to jeden z najbardziej utytułowanych żużlowców w historii. W 2010 roku został mistrzem świata. W drużynie wywalczył sześć tytułów. Łącznie zdobył 17 medali MŚ. W 1999 roku został wybrany najlepszym sportowcem Polski. Motocross był jego wielką pasją, stanowił też - jak sam mówił - element treningu.

Zobacz wideo
Więcej o: